biblioteki

Międzynarodowy Dzień Publicznego Czytania Komiksów w polskich bibliotekach

W 2010 roku dwoje dziennikarzy i blogerów z USA (Brian Heater i Sarah Morean) wpadło na pomysł, by promować czytanie komiksów w dość nietypowy sposób. Wymyślili bowiem, że 28 sierpnia (dzień urodzin Jacka Kirby’ego) będzie Międzynarodowym Dniem Publicznego Czytania Komiksów (International Read Comics in Public Day).

Co ciekawe, choć idea za oceanem chyba nieco przygasła, to został podchwycona w naszym kraju – również przez biblioteki. I bardzo dobrze.

W tym roku już w najbliższy czwartek publicznie będzie można poczytać komiksy m.in.we wrocławskiej Galerii Komiksu i Ilustracji oraz Czytelni „Tymczasem”.

Czytelnia komiksu „Tymczasem…” mieszcząca się w Centrum Kultury Zamek zaprasza na Międzynarodowy Dzień Publicznego Czytania Komiksu. MDPCK odbędzie się 28 sierpnia 2014 i trwać ma przez cały dzień. Organizatorzy szczególnie zachęcają do przejrzenia swoich zbiorów: „Być może znajdziecie komiksy, którymi moglibyście wesprzeć na razie skromne zbiory naszej czytelni. Wynagrodzimy Wam to pysznymi ciastkami i herbatą oraz drobnym upominkiem.” Przewidziany jest również konkurs – do 28 sierpnia można przesyłać fotografie, na których można pokazać, jak i gdzie czytane są komiksy. Zdjęcia można przesyłać na adres: galeria@zamek.woclaw.pl albo po prostu wrzucać na ścianę Galerii na fb [www.facebook.com/galeriatymczasem].
Dla autorów najciekawszych trzech zdjęć przewidziano nagrody rzeczowe, takie jak gry komputerowe, literaturę fantastyczną, a także koszulki z ostatniej edycji Dni Fantastyki.
(Informacja za stroną wydarzenia na facebooku).

Publiczne czytanie komiksów odbędzie się także w Piotrkowie Trybunalskim.

Miejska Biblioteka Publiczna w Piotrkowie Trybunalskim i Ośrodek Działań Artystycznych w Piotrkowie Trybunalskim zapraszają na Międzynarodowy Dzień Publicznego Czytania Komiksów, który odbędzie się oczywiście 28 sierpnia 2014 o godzinie  16.00 na Rynku Trybunalskim. W programie przewidziano: czytanie komiksów, warsztaty kolorowania plansz komiksowych, a także giełdę wymiany komiksów i gier:  przynieś swoje komiksy, gry planszowe, RPG lub komputerowe i wymień się z innymi uczestnikami. (Informacja za stroną wydarzenia na facebooku).

Oprócz Wrocławia i Piotrkowa, w obchodach weźmie także udział Łowicz:

20140828lowicz

Miejska Biblioteka im. A. K. Cebrowskiego w Łowiczu zaprasza wszystkich miłośników czytania komiksów, 28 sierpnia 2014 r. (czwartek) w godzinach 10:00-13:00 do Filii dla dzieci na osiedlu Bratkowice (os. Bratkowice 3a) na obchody Światowego Dnia Publicznego Czytania Komiksów. Partnerem akcji jest między innymi Łódzkie Centrum Komiksu.

W godzinach od 11.00 do 13.00 biblioteka przyłącza się do Światowego Dnia Publicznego Czytania Komiksów, obchodzonego jednocześnie w kilkudziesięciu krajach. Na obchody złożą się: prezentacja komiksów będących w zbiorach Miejskiej Biblioteki, głośne czytanie komiksów (można przynieść własne lub skorzystać z dostępnych w bibliotece) oraz warsztaty plastyczne dla dzieci i młodzieży, m.in. tworzenie własnych postaci komiksowych z pianki plastycznej i robienie komiksu z wydzieranki. […]

Impreza w Łowiczu jest częścią szerszej akcji, która odbywa się w Łodzi przy Łódzkim Centrum Komiksu ul. Piotrkowska 28, organizowanej przez Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi: Stowarzyszenie Tworów „Contur”, Łódzkie Centrum Komiksu, Dom Literatury i Miasto Łódź.” (Informacja i plakat za Aleją Komiksu).

Albowiem w Łodzi „w czasie Światowego Dnia Publicznego Czytania Komiksów (od godz. 12.00) działać będzie czytelnia pod gołym niebem, odbędą się warsztaty plastyczne prowadzone przez rysownika Michała Arkusińskiego oraz komiksowe rysowanie na żywo.

O godz. 18.00 zapraszamy na wernisaż wystawy Michała Arkusińskiego „Sprawiedliwość”, na którą złożą się pierwszy raz pokazywane plansze trzeciego tomu komiksu Justice, plakaty oraz grafiki wykonane za pomocą szablonów i farb w aerozolu.

Na finał o godz. 19.00, zagra łódzki wykonawca ukrywającego się pod pseudonimem Elektryczny Węgorz. Wybór akurat tego twórcy nie jest przypadkowy – ma on w swoim repertuarze utwory o tematyce komiksowej i występował już na komiksowych eventach w Łodzi i innych miastach.” (Informacja za Gildią Komiksu).

Oprócz powyższych, stricte bibliotecznych wydarzeń, do warszawskich obchodów tego dnia można też zaliczyć czytanie Kota Rabina Joana Sfara, które będzie miało miejsce w warszawskim Teatrze Żydowskim (więcej informacji :: tutaj :: ), a także premierę trzeciego wydania Osiedla Swoboda oraz Niedźwiedzia Michała Śledzińskiego, a także Zapętlenia Daniela Chmielewskiego w Klubokawiarni Resort (ul. Bielańska 1 przy Placu Teatralnym w Warszawie). Oprócz Śledzińskiego i Chmielewskiego gościem spotkania będzie Steffen Kverneland, autor opowieści graficznej Munch, który to komiks zdobył w listopadzie 2013 roku jedną z najważniejszych nagród literackich w Norwegii – Brage Prize w kategorii non-fiction.

Reklamy

Wydawcy komiksowi a biblioteki #7: Taurus Media

Po wypowiedziach Pawła Timofiejuka (timof i cisi wspólnicy), Radosława Bolałka (Wydawnictwa Hanami), Michała Słomki (Centrala – Mądre Komiksy), Leszka Kaczanowskiego (Wydawnictwo Ongrys), Wojciecha Szota (Wydawnictwo Komiksowe) oraz Łukasza Kowalczuka (SmallPress), dziś przedstawiam rozmowę z Maciejem Pietrasikiem z wydawnictwa Taurus Media (znanego m.in. z kultowej serii Żywe trupy). Jak zwykle zapraszam do lektury, komentarzy i dyskusji. Zarówno odnośnie do tej rozmowy, jak i wcześniejszych.

comic[zdj. na lic CC: benchilada @ Flickr]

Czy w jakikolwiek sposób biblioteka, zbiory komiksowe (lub książkowe) miały wpływ na to, kim jesteś albo na Twój pierwszy kontakt z komiksami?

[Maciej Pietrasik:] W moim domu zawsze zwracało się uwagę na literaturę. Od najmłodszych lat kultywowano u mnie chęć do czytania i zaspokajano moje zainteresowania, w związku z tym biblioteki nie wpływały na moje gusta.

Czy, jeśli w dzieciństwie korzystałeś z bibliotek, w pewnym momencie te relacje się rozluźniły?

Przestałem korzystać z biblioteki, gdy stać mnie było na kupno książki.

Wchodzicie z bibliotekami we współpracę na poziomie organizowania warsztatów, wystaw, wydarzeń okołokomiksowych?

Nie współpracujemy z bibliotekami na takiej płaszczyźnie.

A jak przedstawia się kwestia współpracy biznesowej z bibliotekami? Rozsyłasz ofertę do bibliotek?

Nie rozsyłamy naszej oferty i nie współpracujemy bezpośrednio.

Czy macie (lub planujecie) jaką szczególną ofertę dla bibliotek (zniżki, rabaty itp.)?

Proponujemy znaczne zniżki, ale nie spotyka się to z zainteresowaniem. Biblioteki oczekują darmowych egzemplarzy na które nas nie stać lub zaopatrują się w miejscach mających w swojej ofercie zbiory wielu wydawnictw.

Co myślisz o ustawowym egzemplarzu obowiązkowym? To wyzysk przez państwo, sposób na pobieranie haraczu od wydawców, czy raczej rodzaj mecenatu, wspierania kultury i zachowania części dziedzictwa narodowego, albo po prostu przykry ustawowy obowiązek, który należy spełnić?

Jest to obowiązek, który każdy wydawca w kraju musi wypełnić, aby bez przeszkód mógł zajmować się tym co robi. A że wyzysk?  Tak.

Powiedziałeś, że nie wchodziliście do tej pory w relacje z bibliotekami. Czy jesteście taką aktywnością zainteresowani?

Chętnie weźmiemy udział w każdej imprezie mającej na celu promocję komiksu.

Jak oceniacie, z punktu widzenia wydawców, współczesną rolę bibliotek w społeczeństwie, a także w kwestii zmian gustów czytelniczych Polaków, kształtowania kultury czytania komiksów?

Z punktu widzenia wydawcy nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie odwiedzamy bibliotek, a także nie współpracujemy z żadną.

Czy są jakieś kwestie odnoszące się do bibliotek, które nie padły w powyższych pytaniach, a na które chciałbyś zwrócić uwagę?

Według nas biblioteki, szczególnie w małych ośrodkach, powinny spełniać znacznie większą rolę w krzewieniu czytelnictwa.

————————-

Maciej Pietrasik (wraz z Iwoną Pietrasik) – założyciele wydawnictwa Taurus Media.

Wydawnictwo Taurus Media – „Jesteśmy fanami, którzy uwielbiają czytać komiksy. Postanowiliśmy założyć wydawnictwo, aby wydać te serie, które długo czekałyby na swoją polską premierę. Komiksy, które mają ciekawą i wciągającą fabułę. Które są ciekawe graficznie. Po prostu komiksy dla wyrobionego czytelnika. Będziemy je wydawać w formie zbliżonej do oryginału. Nie będziemy wydawać zeszytów tylko trade’y. Skupiamy się na komiksach amerykańskich, ale z czasem będziemy publikować również pozycje francuskie, polskie oraz mangę.

Kładziemy nacisk na jakość. Nasze komiksy będą dopieszczone w każdym szczególe. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom fanów poszczególne części serii będziemy wydawać co dwa, trzy miesiące. Skompletowanie jednej serii nie zajmie czytelnikom kilku lat.” [Informacja za stroną oficjalną wydawnictwa, tam też można zapoznać się z ofertą oraz nawiązać kontakt]. Pisać też można na ten adres: maciej.pietrasik@taurusmedia.pl

Wydawcy komiksowi a biblioteki #2: Hanami

Wczoraj mieliście okazję zapoznać się z pierwszą wypowiedzią komiksowego wydawcy – Pawła Timofiejuka z wydawnictwa timof i cisi wspólnicy. Dziś zapraszam do lektury rozmowy z Radosławem Bolałkiem z wydawnictwa Hanami, specjalizującego się w ambitnych mangach oraz książkach o kulturze japońskiej.

comic[zdj. na lic CC: benchilada @ Flickr]

Czy w jakikolwiek sposób biblioteka, zbiory komiksowe (lub książkowe) miały wpływ na to, kim jesteś, a także na Twój pierwszy kontakt z komiksami?

[Radosław Bolałek:] Tak, przynajmniej na mnie. Dostęp do komiksów miałem z trzech źródeł – własne (zakupione przez rodziców); starsi koledzy; biblioteka szkolna, gdzie komiksy były dostępne do wypożyczania oraz do czytania na miejscu w czytelni (także w formie plansz w „Świecie Młodych”).

Czy w pewnym momencie te relacje z bibliotekami się rozluźniły?

Z bibliotek korzystałem jeszcze na studiach, lecz raczej sięgałem tam tylko po literaturę fachową. Od lat dziewięćdziesiątych beletrystykę można kupić za grosze w „taniej książce”, więc moja kolekcja rosła, a obecnie mam tyle książek, że nie wiem, czy do końca życia uda mi się je przeczytać. Natomiast literaturę przedmiotu obecnie kupuję, bo korzystam w dużej mierze z pozycji zagranicznych, które nie są dostępne w bibliotekach.

Jak oceniasz współpracę z bibliotekami na poziomie organizowania warsztatów, wystaw, wydarzeń okołokomiksowych? Czy w ogóle wchodzicie w takie interakcje?

Jesteśmy wydawcą, który najbardziej w Polsce (przynajmniej w dziedzinie komiksu) współpracuje z bibliotekami. Od kilku lat razem z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gdańsku organizujemy Bałtycki Festiwal Komiksu, który obecnie jest największą samoistną imprezą komiksową (większe są imprezy są w Łodzi – powiązana z grami; w Warszawie – w ramach targów książki). Do tego organizujemy w bibliotekach wystawy i spotkania. Spotkania są zarówno na temat komiksu, jak i kultury japońskiej (w tym kultury kulinarnej).

Z jakimi typami bibliotek najczęściej współpracujecie? I dlaczego właśnie taki dobór?

Najszerzej współpracujemy z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gdańsku, gdzie była najpierw Pracownia Komiksowa, a później Biblioteka Manhattan. Tutaj powodem jest zarówno przychylność władz biblioteki do medium, jakim jest komiks, zaangażowanie pracowników oraz powstanie dedykowanej jednostki. Z tego samego powodu współpracujemy również z Małopolskim Studium Komiksu. Co do innych bibliotek, to raczej wybór bibliotek niż nasz. Niektóre działają prężniej i wychodzą do nas z propozycjami, a inne nawet, gdy im się proponuje, nie są zainteresowane współpracą.

Jak przedstawia się kwestia współpracy biznesowej z bibliotekami? Czy jako wydawca rozsyłacie swoją ofertę do bibliotek i spotykacie się z zainteresowaniem, zapytaniami ze strony bibliotekarzy o Waszą ofertę? Czy potraficie ocenić, w jakich ilościach Wasze tytuły trafiają do bibliotek (naukowych, publicznych, dziecięcych itd.)? W jakim stopniu są to dary, a w jakim kupno?

Rozsyłamy, ale z mniejszym zapałem niż kiedyś. Zdarzyło się dwa razy, że biblioteki kupiły bezpośrednio od nas – raz ponieważ tytuły nie były szerzej dostępne, drugi raz po spotkaniu. Z tego co wiemy, kupowanie bezpośrednio jest dość problemowe, gdyż trzeba wziąć udział w przetargu i biblioteki kupują z reguły tylko u dużych dystrybutorów, którzy mają kompleksową ofertę. Jednak docierają do nas słuchy, że nasze komiksy pojawiają się w niektórych miejscach. Poza specjalistycznymi bibliotekami, jak te w Gdańsku czy w Krakowie (gdzie część to dary, a część to zakupy) oraz poznańskiej UAM (egzemplarz obowiązkowy), nie jesteśmy w stanie ocenić ile ich jest, bo nikt takiej ewidencji nam nie przekazuje.

Czy macie (lub planujecie) jaką szczególną ofertę dla bibliotek (zniżki, rabaty itp.)?

Każda z bibliotek może liczyć u nas na korzystne rabaty i nawet doliczając koszty przesyłki, już przy dwóch sztukach (lub nawet jednej droższej) może to być atrakcyjne cenowo. Dla nas ważne jest, aby biblioteki kupowały gdziekolwiek nasze tytuły.

Jakie jest Wasze stanowisko w kwestii ustawowego egzemplarza obowiązkowego? To wyzysk przez państwo czy raczej rodzaj mecenatu? Czy jest coś, co Waszym daniem należałoby tu zmienić? Dostajecie monity?

Nie mamy nic przeciwko temu, ale jest to dość problemowe i czasochłonne. Dużym ułatwieniem dla nas byłaby na przykład możliwość przekazania wszystkiego do Biblioteki Narodowej. Cieszy nas, że nasze pozycje zostaną dla potomnych, ale… czy na pewno? Z tego co słyszeliśmy, w części bibliotek pozycje te nie trafiają nawet do zbiorów. W wypadku Poznania komiksy trafiają do jednego księgozbioru, ale gdzie można je znaleźć na Uniwersytecie Gdańskim czy Warszawskim? Dostajemy jedynie informacje, że tytuły dotarły, nic więcej. Przy obecnym systemie powinny być świetne zbiory komiksowe na każdym większym uniwersytecie i przede wszystkim tego bym oczekiwał.

Jak oceniacie, z punktu widzenia wydawców, współczesną rolę bibliotek w społeczeństwie, a także w kwestii zmian gustów czytelniczych Polaków, kształtowania kultury czytania komiksów?

We współczesnym świecie liczy się dobra organizacja. Jeśli biblioteki są dobrze zarządzane, mogą pełnić ważną rolę. Współpracowaliśmy chociażby z biblioteką w Wołominie – byłem zaskoczony, jaka to prężnie działająca nowoczesna placówka. Świetnie, że nawet w mniejszych miejscowościach, są takie instytucje.  Jednak nadal sporo miejsc, to relikty przeszłości. Raczej trudno mówić o kształtowaniu gustów w kraju, gdzie mamy tak słabe czytelnictwo. Zadaniem bibliotek jest to, żeby ludzie w ogóle czytali – dlatego nie rozumiem oburzenia, że większość pieniędzy idzie na bestsellery, które ludzie chcą wypożyczać. Natomiast w kwestii rozwoju komiksu z pewnością pomogłaby sieć specjalistycznych bibliotek.

Czy są jakieś kwestie odnośnie bibliotek, które nie padły w powyższych pytaniach, a na które chcielibyście zwrócić uwagę?

Chciałem tylko na koniec dodać, że warto się z nami kontaktować, bo jesteśmy otwarci na współpracę zarówno na polu komiksu, jak i kultury japońskiej.

————————————–

Radosław Bolałek – ukończył zarządzanie i japonistykę. Prowadzi firmę Hanami, zajmującą się polsko-japońską wymianą ekonomiczno-kulturową, a od 2007 roku jest również wydawcą. Naukowo zajmuje się promocją regionalną, a także komiksem. Opracował część wystawy „Komiksy świata” poświęconą Polsce na otwarcie Manga Museum w Kioto. [za stroną: LubimyCzytać]

Hanami – firma zajmująca się polsko-japońską wymianą ekonomiczno-kulturową. Jako wydawnictwo publikujemy nagradzane na całym świecie japońskie komiksy dla dojrzałych odbiorców. Wśród czołowych autorów opowieści graficznych z naszej oficyny można znaleźć takich mistrzów, jak Jirō Taniguchi, Ono Natsume, Kiriko Nananan czy Usamaru Furya. Serie „Balsamista” oraz „PLUTO” zdobyły nagrody GDAK za najczęściej wypożyczane komiksy dla dorosłych. Publikujemy również książki o kulturze Japonii, ze szczególnym naciskiem na japońską kulturę i tradycje związane z kulinariami. Wydana w 2013 roku książka „Japońskie słodycze” została uznana przez jury „Gourmand World Cookbook Awards” („Oskary” książek kulinarnych) za najlepszy tytuł wydany w Polsce w trzech kategoriach: historia kuchni, kulinaria japońskie oraz słodycze.

Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony http://wydawnictwo.hanami.pl oraz profilu na Facebooku https://www.facebook.com/HanamiPL. Informację na temat możliwości zakupu i dostępności naszych tytułów można uzyskać wysyłając maila na adres wydawnictwo@hanami.pl

Komiksowi wydawcy a biblioteki #1: timof i cisi wspólnicy

Zapraszam do przeczytania pierwszej części wyników ankiety/rozmowy przeprowadzonej wśród wydawców komiksów i mang, poruszającej różne zagadnienia i problemy związane z relacjami wydawca-biblioteka. Na pierwszy ogień Paweł Timofiejuk z wydawnictwa timof i cisi wspólnicy.

comic[zdj. na lic CC: benchilada @ Flickr]

Czy w jakikolwiek sposób biblioteka, zbiory komiksowe (lub książkowe) miały wpływ na to, kim jesteś, a także na Twój pierwszy kontakt z komiksami?

[Paweł Timofiejuk:] Biblioteka szkolna i gminna w mojej miejscowości miała wpływ na różne z moich zainteresowań. Raczej te z przedmiotów ścisłych, ale i geografii i historii. Dysponowały mnóstwem takich książek. Na komiksowe zainteresowania nie miały wpływu żadnego, gdyż jedynym dostępnym w nich tytułem był Koziołek Matołek.

Rozumiem, że w pewnym momencie te relacje z bibliotekami się rozluźniły? Dlaczego? Powodem był brak odpowiedniej oferty?

Główny wpływ na to miało ograniczenie oferty, i niedostępność ciekawych i nowych (nie przeczytanych do tej pory przeze mnie książek) we wspomnianych bibliotekach. Był to koniec PRL i początek przemian, a więc ich oferta uległa wtedy stagnacji. W późniejszych latach korzystałem z różnych bibliotek, ale już głównie w zakresie tego jaką wiedzę lub lektury chciałem z nich pozyskać. Obecnie robię to bardzo rzadko, a większość interesujących mnie pozycji zakupuję, gdyż, nie oszukując się, rzadko mogę je znaleźć w dostępnych powszechnie bibliotekach (z możliwością wypożyczenia do domu) lub nie dysponuję taką ilością czasu by przesiadywać w bibliotece i oddawać się lekturze interesujących mnie tytułów. Wielu pozycji (głównie zagranicznych) nie ma też w żadnych polskich bibliotekach.

Jak oceniasz współpracę z bibliotekami na poziomie organizowania warsztatów, wystaw, wydarzeń okołokomiksowych? Czy w ogóle wchodzicie w takie interakcje?

Bywa różnie. Zazwyczaj nie są zainteresowane pomysłami i inicjatywami z zewnątrz, a jeśli od nich wychodzi pomysł, to nie interesuje ich wykraczanie poza wąski schemat tego jaką mają wizję danego przedmiotu. Oczywiście też często rozbija się to o koszty, które dla większości bibliotek nie istnieją (tj. dojedź, połóż się spać i zjedz, już nie mówiąc o tym, że odrywasz się od pracy, na swój własny koszt). Wyjątkami są biblioteki współpracujące ze środowiskiem komiksowym (Gdańsk, Kraków i Poznań), gdzie są osoby wykazujące zrozumienie dla tematu i chcące go zgłębiać. Choć i im zdarza się trafiać na problemy ograniczające możliwość rozwoju tego typu zajęć – głównie finansowe.

Z jakimi typami bibliotek najczęściej współpracujecie? I dlaczego właśnie taki dobór?

Pracownia komiksowa w Mediatece w Gdańsku Wrzeszczu (filia Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej), Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu i Małopolskie Studio Komiksu w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie. Wszystkie one same są zainteresowane współpracą i aktywnie angażują się w działania środowiska komiksowego. Zdarzają się współprace z innymi bibliotekami, ale są to okazyjne inicjatywny, które niekoniecznie kończą się tak jak powinny np. Mediateka na Bemowie w Warszawie do tej pory nie zwróciła Polskiemu Stowarzyszenie Komiksowemu antyram i wydruków z prezentowanej tam wystawy.

Jak przedstawia się kwestia współpracy biznesowej z bibliotekami? Czy jako wydawca rozsyłacie swoją ofertę do bibliotek? Spotykacie się z zainteresowaniem, zapytaniami ze strony pracowników bibliotek o Wasze publikacje? Czy potraficie ocenić, w jakich ilościach Wasze tytuły trafiają do bibliotek (naukowych, publicznych, dziecięcych itd.)? W jakim stopniu są to dary, a w jakim kupno?

Próbowaliśmy. Niestety większość z nich albo nigdy nie odpowiadała, albo informowała, że zbiory uzupełnia poprzez hurtownie lub inne podmioty, które wygrały u nich przetarg na dostawę książek (w domyśle też komiksów). Pracownicy bibliotek odzywają się tylko i wyłącznie wtedy, gdy chcą otrzymać jakieś książki za darmo.

Posiadacie (lub planujecie) jaką szczególną ofertę dla bibliotek (zniżki, rabaty itp.)?

Mamy. Nikt jednak nigdy o nią nie zapytał, w związku z tym pozostaje martwa. Planujemy z jednym dużym sklepem (dzięki temu będą mieli dostęp do szerokiego asortymentu komiksów od wielu wydawców) próbę rozesłania bibliotekom masowo takiej oferty.

Jakie jest Wasze stanowisko w kwestii ustawowego egzemplarza obowiązkowego? Uważacie, że jest to wyzysk przez państwo, sposób na pobieranie haraczu od wydawców, czy raczej traktujecie to jako rodzaj mecenatu, wspierania kultury i zachowania części dziedzictwa narodowego, albo po prostu przykry ustawowy obowiązek, który należy spełnić? Czy jest coś, co Waszym daniem należałoby tu zmienić, czy może zostać tak, jak jest? Czy wywiązujecie się z tego obowiązku wobec wszystkich uprawnionych bibliotek? Czy dostajecie monity?

Egzemplarze obowiązkowe wysyłamy od początku działalności. Uważamy jednak, że wszystkie te biblioteki powinny takie zbiory przechowywać, skoro ustawodawca zobowiązał do dostarczania zbiorów wydawców, to i biblioteki powinny mieszkańcom swoich województw zapewnić do nich dostęp, a nie z różnych powodów (za mało miejsca w magazynach, dziwne uprzedzenia wobec komiksu) ich się pozbywać.

Ciekawostka z ostatnich dni: poczta polska samowolnie ograniczyła wielkość wysyłanych do bibliotek przesyłek z egz. obowiązkowym do 10 kg, co oczywiście doda nam dodatkowej roboty, przy pilnowaniu tej wagi i zwiększaniu ilości wysłanych mniejszych przesyłek.

Jesteście zainteresowani współpracą z bibliotekami (zarówno w relacji sprzedawca-klient, jak i w organizowaniu wydarzeń kulturalnych, spotkań, promocji)?

Cały czas jesteśmy takimi działaniami zainteresowani, ale nie na zasadach czystego sponsoringu i działalności charytatywnej. Jako wydawnictwo prowadzimy działalność biznesową i w określonym zakresie w niektóre działania możemy wchodzić charytatywnie. Ale w pewnym zakresie nie wchodzi to w rachubę, np. robienie nieodpłatnych warsztatów z tworzenia komiksu przez artystów, którzy muszą często dojechać do danego miejsca i zrezygnować z wykonywanego w danym momencie zlecenia.

Jak oceniacie, z punktu widzenia wydawców, współczesną rolę bibliotek w społeczeństwie, a także w kwestii zmian gustów czytelniczych Polaków, kształtowania kultury czytania komiksów?

Moim zdaniem biblioteki nie spełniają obecnie swojej kulturotwórczej roli. Większość z nich zamawia książki, które sprzedają się masowo i kierowane są do masowego czytelnika, w ten sposób dociera do stałego grona czytelników – głównie starszych pań. Poza niewieloma bibliotekami, które zresztą nie wypożyczają książek do domów, nie ma w nich szerokiej oferty tego co jest dostępne na rynku.

Z rozmów z wydawcami na Zachodzie (taka Norwegia, Niemcy) wiem, że tam około 300 egzemplarzy każdego tytułu komiksów trafia do bibliotek, gdyż tam oczekiwania czytelników, a więc i właścicieli bibliotek publicznych są takie, że chcą mieć szeroki wybór tego co jest dostępne na rynku. Wybór, który pozwoli im ocenić czy dany towar warto zakupić (tak wiem w Polsce tę rolę pełni Empik, zezwalający na masowe niszczenie własności wydawców) do własnych bibliotek, albo znaleźć go wtedy, gdy już nie będzie dostępny na tamtejszych rynkach.

Czy są jakieś kwestie odnośnie bibliotek, które nie padły w naszej rozmowie, a na które chciałbyś zwrócić uwagę?

Większość bibliotek publicznych po tym jak wywalczy swoje w budżecie miast nie jest wcale zainteresowana dotarciem do swoich pracodawców, a zarazem klientów. To powinno się zmienić.

———————————————

Paweł Timofiejuk – wydawca, a także twórca komiksów. Założyciel wydawnictwa timof i cisi wspólnicy, prezes Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego. Zajmuje się komiksem także teoretycznie. Politolog badający przede wszystkim zagadnienie nacjonalizmu. Przygotowuje dysertację o współczesnym nacjonalizmie rosyjskim. Komiks interesuje go przede wszystkim jako narzędzie służące komunikacji społeczno-politycznej.

Wydawnictwo timof i cisi wspólnicy powstało w 2006 roku. W jego skład wchodzą 3 imprinty: timof comics, Mroja Press i Dolna Półka. Specjalizujemy się w komiksach i literaturze o nich. W ciągu kilku lat istnienia wydaliśmy mnóstwo komiksów i powieści graficznych polskich autorów i zagranicznych (z Zachodu i Wschodu). Nasze komiksy kierowane są do różnorodnej klienteli od dzieci (Łajka), poprzez młodzież (Profesor Bell), po dojrzałych czytelników (Prosto z piekła).

Nasze komiksy biblioteki mogą zakupić bezpośrednio u nas (timof@timof.pl), w hurtowniach (Motyle książkowe, Olesiejuk, Azymut) oraz księgarniach (pozwolimy sobie nie faworyzować żadnej obecnie).

Komiksowi wydawcy a biblioteki # wstęp

Jakiś czas temu rozesłałem do wydawców komiksów i mang w Polsce ankietę, która poruszała różne zagadnienia i problemy związane z relacjami wydawca-biblioteka. Do dziś na ankietę odpowiedziały mi oficyny: Centrala, Hanami, Ongrys, Pro Arte, SmallPress, Taurus Media, timof i cisi wspólnicy, Wydawnictwo Komiksowe oraz Zin Zin Press.

Na mojego maila zareagował także Egmont (nie wypełniając jak na razie ankiety, ale przysyłając informację o wydawnictwie i możliwościach rabatów dla bibliotek) oraz Wydawnictwo Studio JG (zastrzegając, że są bardzo zajęci – był to okres przedświąteczny – i być może w przyszłości ją wypełnią). Szymon Holcman z Kultury Gniewu odpisał, że na ankietę rzuci okiem. Pozostałe wydawnictwa nie odpowiedziały w żaden sposób.

comic[Zdj. na lic CC: benchilada @ Flickr]

Od jutra postaram się publikować każdego dnia kolejne otrzymane odpowiedzi. W wersji na blogu i Pulowerku moje niektóre pytania uzyskają inny kształt. Chcę je dostosować do odpowiedzi poszczególnych osób, tak by wyszła z tego rozmowa.

Jak sami się przekonacie, niektóre wypowiedzi będą długie, inne dość krótkie. W moim przekonaniu z wszystkich jednak można się wiele dowiedzieć. Życzę owocnej lektury.

Oryginalne pytania brzmiały następująco:

Czy w jakikolwiek sposób biblioteka, zbiory komiksowe (lub książkowe) miały wpływ na to, kim jesteś(cie), a także na Twój/Wasz pierwszy kontakt z komiksami?

Czy (jeśli w dzieciństwie korzystałeś z bibliotek) w pewnym momencie te relacje się rozluźniły? Jeśli tak, to dlaczego – czy powodem był brak odpowiedniej oferty, brak czasu, inne sprawy, które Cię/Was zaprzątały?

Jak oceniasz współpracę z bibliotekami na poziomie organizowania warsztatów, wystaw, wydarzeń okołokomiksowych? Czy w ogóle wchodzicie w takie interakcje?

Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca, z jakimi typami bibliotek najczęściej współpracujecie? I dlaczego właśnie taki dobór?

Jak przedstawia się kwestia współpracy biznesowej z bibliotekami? Czy jako wydawca rozsyłacie swoją ofertę do bibliotek (jeśli tak – to do jakich, jeśli nie – to dlaczego nie)? Czy spotykacie się z zainteresowaniem, zapytaniami ze strony pracowników bibliotek o Waszą ofertę? Czy potraficie ocenić, w jakich ilościach Wasze tytuły trafiają do bibliotek (naukowych, publicznych, dziecięcych itd.)? W jakim stopniu są to dary, a w jakim kupno?

Czy macie (lub planujecie) jaką szczególną ofertę dla bibliotek (zniżki, rabaty itp.)?

Jakie jest Wasze stanowisko w kwestii ustawowego egzemplarza obowiązkowego? Czy uważacie, że jest to wyzysk przez państwo, sposób na pobieranie haraczu od wydawców, czy raczej traktujecie to jako rodzaj mecenatu, wspierania kultury i zachowania części dziedzictwa narodowego, albo po prostu przykry ustawowy obowiązek, który należy spełnić? Czy jest coś, co Waszym daniem należałoby tu zmienić, czy może zostać tak, jak jest? Czy wywiązujecie się z tego obowiązku wobec wszystkich uprawnionych bibliotek? Czy dostajecie monity?

Jeśli nie wchodziliście do tej pory w relacje z bibliotekami (zarówno sprzedawca-klient, jak i organizowanie wydarzeń kulturalnych, promocji, spotkań z autorami w bibliotekach), czy jesteście taką aktywnością zainteresowani?

Jak oceniacie, z punktu widzenia wydawców, współczesną rolę bibliotek w społeczeństwie, a także w kwestii zmian gustów czytelniczych Polaków, kształtowania kultury czytania komiksów?

Czy są jakieś kwestie odnoszące się do bibliotek, które nie padły w powyższych pytaniach, a na które chcielibyście zwrócić uwagę?

A właściwie to po co toto?

Tak sobie dziś usiadłem, zaparzyłem kawę, zapaliłem papierosa i się zadumałem.

Zadumałem się, bo trzeba coś napisać (w końcu jutro środa i tekst ma pójść też na :: Pulowerku :: i mnie Maciej prześwięci, jeśli nic nie napiszę). Ostatnio pisałem o raczej poważnych tytułach, dla dorosłych. Zgoda, :: Usagi :: to był wyjątek.

I nagle przyszło mi do głowy, że może zacząć trzeba od podstaw.

Bo właściwie dlaczego dzieci i dorośli mają czytać komiksy?

niepces_reading_comics

:: stąd ::

Z dorosłymi sprawa jest bardziej skomplikowana. Dlatego od nich zaczną. Po pierwsze, bo warto (tak jak warto czytać książki). Po drugie, bo :: wypada :: Po trzecie, warto wiedzieć, po co sięgają dzieci. Ale o nich za chwilę.

Gdzieś kiedyś czytałem, że z dorosłymi jest pewien kłopot. Mianowicie taki, że jeśli ktoś za młodu (z tego, co pamiętam – do dziesiątego roku życia) nie czytal komiksów, będzie miał potem problem. Bo komiksy czyta się inaczej. Śledzi się zarówno tekst, jak i obraz. Osoby przyzwyczajone tylko do „czytania”, mają kłopot z podążaniem za narracją wizualną, albo nie przywiązują do niej wagi. A w przypadku komiksów to ogromny bład. W każdym razie mam prośbę – jeśli ktoś wie, kto na ten temat pisał, będę wdzięczny za namiar, bo nigdzie tego znaleźć nie mogę.

A dzieci?

kids_reading_comics_01

:: stąd ::

Troszkę poszperałem. I najzgrabniej ujął to Scott, pracownik :: Biblioteki Publicznej w Toronto ::

Komiksy i (o)powieści graficzne dla dzieci:

1. przyciągają czytelników niechętnych, a także at-risk readers, co trzeba chyba przetłumaczyć, jako czytelników na granicy ryzyka (odejścia od czytania);

2. wyostrzają umiejętności wizualnego czytania i pisania;

3. pomagają w rozwoju umiejetności wnioskowania i przewidywania;

4. uczą dzieci rozumienia następstwa wydarzeń w dziejącej się historii, uczą je rozumienia i odczytywania sekwencyjności;

5. tworzą niejako rusztowanie dla rozumienia zaawansowanego słownictwa, a także poruszanych tematów;

6. zachęcają dzieci do sięgnięcia po literaturę.

kids_reading_comics_03

:: stąd ::

Czy dodałbym coś jeszcze? Jak najbardziej.

Uczą poczucia humoru, zarówno na poziomie werbalnym, jak i wizualnym (oczywiście w przypadku dobrych komiksów).

Zachęcają do nawiązywania kontaktu z rówieśnikami (kto się w dzieciństwie wymieniał komiksami lub je wypożyczał, ten wie, o czym piszę).

Jednego jestem absolutnie pewien. Jeśli ktoś Wam będzie próbował wmówić, ze komiksy odciągają dzieci od czytania książek, uwierzcie mi, że jest to wierutna bzdura (mógłbym się powołać na artykuł pracowników BN opublikowany na początku lat dziewięćdziesiątych, ale nie mam go tu pod ręką). Jest to wierutna bzdura, bo zaprzeczeniem tego argumentu jest choćby moja rodzina, która już teraz, w marcu, wyrobiła kilkakrotnie roczną :: średnią czytelniczą :: na statystycznego Polaka (i liczę wszystkich czworo, od najmłodszej, po najstarszego – w sensie – każdy już wyrobił tę normę).

kid-reading-comic_00

:: stąd ::

Notka o dobrym wpływie komiksu na dzieciaki pojawiła się między innymi na portalu :: Dziecko ::, gdzie przytoczono badania :: Carol Tilley ::, zajmującej się naukowo bibliotekoznawstwem i informacją naukową na Uniwersytecie Illinois. Wspominała też o tym :: Mama, która czyta ::

Najbardziej jednak przekonuje mnie argument, który pojawił się w artykule Tracy Edmunds :: Why should kids read comics? :: (Dlaczego dzieci powinny czytać komiksy?)

Argument ten jest bardzo prosty.

Bo chcą.

A na zakończenie zapraszam do obejrzenia cudownych 24 zdjęć w galerii Life with the comics. In praise of a classic American art form  na portalu :: Life Time ::

tumblr_ljjfttn5cA1qa0q13o1_500

:: stąd ::

Alan Moore i Neil Gaiman o bibliotekach

W związku z ostatnimi gorącymi doniesieniami o planach likwidacji lub przekształceń bibliotek szkolnych, serwis Booklips opublikował 16 krótkich wypowiedzi wybitnych pisarzy poświęconych roli, jaką w ich życiu odegrały biblioteki.

Zwracam uwagę, że wśród nich są także dwaj naprawdę wybitni twórcy komiksów:

„Nie sądzę, żeby ludzie zdawali sobie sprawę, jak istotne są biblioteki i jakie kolosalne niebezpieczeństwo kryłoby się, gdybyśmy stracili ich jeszcze więcej. Jako że sam miałem skrócone życie szkolne, całą moją edukację od 17 roku życia byłem samoukiem. Nie byłbym osobą, jaką jestem obecnie, gdyby nie możliwości, jakie dała mi biblioteka.”
Alan Moore

„Biblioteki są cienką czerwoną linią pomiędzy cywilizacją a barbarzyństwem.”
Neil Gaiman

A żeby nie było – dlaczego tak mi zależy na obecności komiksów w bibliotekach:

„Biblioteka publiczna jest najtrwalszym memoriałem, najbardziej godnym zaufania pomnikiem dla utrwalenia wydarzenia, nazwiska bądź uczucia, bo ona i tylko ona jest szanowana przez wojny i rewolucje i je przetrwa.”
Mark Twain

Co prawda nie do końca Twain miał rację, gdy się pomyśli o naszej Bibliotece Narodowej po Powstaniu Warszawskim. Wciąż jednak sądzę, że większe szanse książka i komiks mają na długowieczność i zapamiętanie właśnie tam. W bibliotekach.

Wszystkie cytaty do przeczytania :: tutaj ::