Miesiąc: Listopad 2012

O naszym blogu na biblioteki.org

Jak miło wejść w sieć i napotkać miłe słowa o naszym blogu.

Można je przeczytać na stronie :: programu rozwoju bibliotek ::

Sam zachęcam do zapoznania się z zalinkowaną tamże  prezentacją o MSK, którą Michał Jankowski i Artur Wabik przedstawili podczas kongresu „Biblioteka z wizją”. Prezentacja dostępna jest :: tutaj ::

Reklamy

Komiksowy bibliotekarz :: wprowadzenie

Komiks w bibliotece zadebiutował na :: Pulowerku ::, a na łamach Komiksu w bibliotece Michał Jankowski z Małopolskiego Studia Komiksu (Wojewódzka Biblioteka Publiczna na ul. Rajskiej w Krakowie) inauguruje swoją blogową działalność. Michał od dziś będzie prowadził swój autorski cykl Komiksowy bibliotekarz.

Witamy Michała i serdecznie zapraszamy do lektury.

***

W bibliotekach nadszedł czas wojny. Walki o czytelników. Coraz więcej dzieciaków rezygnuje z książek na rzecz komputera. Jest oczywiście kilka tytułów, po które nasi młodzi czytelnicy ustawiają się w kolejkach („Zwiadowcy”, „Harry Potter”, „Eragon”, „Baśniobór” i kilka innych), ale zachęcić ich do czytania jest coraz trudniej.

Na szczęście są jednak komiksy! Na szczęście – bo wywołują uśmiech na buziach dzieciaków i są chętnie przez nie wypożyczane. TAK, są wypożyczane. I mimo niezbyt dobrej opinii wśród rodziców dzielnie walczą z komputerami, konsolami, tabletami etc.

Są wypożyczane pod jednym warunkiem. Muszą być dostępne w bibliotekach. I tutaj pojawia się problem. Nie wszystkie biblioteki dysponują księgozbiorem komiksowym. A jeśli już dysponują, to nie zawsze jest on, delikatnie mówiąc, „zachęcający”.

Problem jest duży. Biblioteki otrzymują coraz mniejszy budżet na zakup nowych książek. Problem robi się jeszcze większy, kiedy w tym budżecie mają znaleźć się pieniądze na pozycje komiksowe. A ceny komiksów nie są niskie. Wręcz przeciwnie. Czasem bywają one 2-3 razy droższe od nowości książkowych.

Uważam jednak, że jest możliwe znalezienie pieniędzy na zakup komiksów,  a przede wszystkim jest to potrzebne. Jeśli nie zadbamy o pozyskanie młodych czytelników i nie zachęcimy ich do czytania, niedługo może ich po prostu zabraknąć.

Jakiś czas temu udało mi się wraz z grupą przyjaciół otworzyć :: studio komiksowe :: Miejsce, w którym każdy może zobaczyć komiks z bliska. Może go wypożyczyć, przeczytać albo zobaczyć,  jak powstaje. Może spotkać się z twórcami bądź badaczami komiksów. Może zapytać, jak napisać, narysować swój. Ale przede wszystkim może dać się przekonać i namówić do czytania.

W swoich artykułach postaram się pomóc wszystkim bibliotekarzom, którzy chcieliby utworzyć kolekcję komiksową w swoich zbiorach bibliotecznych. Co zakupić w pierwszej kolejności? Jakie tytuły są najpopularniejsze? Gdzie kupować i zamawiać komiksy? Które z tytułów są dla dzieci, a które dla dorosłych? Itd.

[napisał: Michał Jankowski]

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

Dziś we Wrocławiu wystartowały targi :: Wrocławskie Promocje Dobrych Książek ::

Jeśli się wybieracie, nie zapomnijcie odwiedzić również stanowisk z komiksami.

Z tego, co wiem, (o)powieści graficzne można obejrzeć (i nabyć) w co najmniej dwóch miejscach. Szeroki wybór komiksów z różnych wydawnictw jest dostępny z pewnością  na stoisku :: Komiksolandii ::

Polecam także gorąco odwiedzenie stoiska :: Centrali :: Tam można się zapoznać z publikacjami, w których maczała palce Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu:

:: Tajemnice Poznania. Prasowy fil rysunkowy z lat 1948-1949 ::

:: Zeszyty Komiksowe ::

Dostępne są także książki Adama Ruska, pracownika Biblioteki Narodowej, wybitnego badacza polskich komiksów prasowych, oraz wiele, wiele innych ciekawych publikacji.

Rekomendacje :: seria o Asteriksie Goscinnego i Uderzo

Wydawać by się mogło, że komiks o przygodach dzielnych Gallów żadnej rekomendacji nie potrzebuje, że to oczywista oczywistość, a jednak…

Ponieważ cykl rozpocząłem tytułami świetnymi, które każdy powinien mieć na swojej półce, a już szczególnie powinny sie one znajdować na regałach bibliotecznych, nie sposób zatem nie wspomnieć o genialnej francuskiej serii stworzonej przez scenarzystę, syna polskich imigrantów żydowskiego pochodzenia :: René Goscinnego :: oraz rysownika, pochodzącego z Italii :: Alberta Uderzo ::

[ ilustracja :: stąd :: ]

Cykl stworzony przez Goscinnego i Uderza należy do tych historii, których zarówno nie sposób, jak i wstyd nie znać. Zadomowił się na stałe w zachodniej kulturze. Podobnie jak Muminki, Pippi, Myszka Miki czy Kaczor Donald stanowi punkt odniesienia dla wspomnień z dzieciństwa właściwie wszystkich, którzy dorastali i dorastają w otaczającej nas rzeczywistości.

Z jednej strony, z pewnością popatrzylibyście jak na raroga na kogoś, kto nie znałby postaci Asteriksa i Obeliksa. Z drugiej zaś, odpowiedzcie z ręką na sercu sami sobie – czy sami przeczytaliście wszystkie tomy? Czy podsuwacie je swoim pociechom? Czy polecacie je dzieciakom, które odwiedzają Waszą bibliotekę, a jeszcze z Asteriksem się nie zetknęły?

Te opowieści o Gallach są ponadczasowe. Bawiły Francuzów i Belgów 50 lat temu, bawiły nas 30-20 lat temu, bawią także dzieci obecnie. Wiem, co piszę, bo często po wizycie w osiedlowej bibliotece dochodzi z pokoju mego ośmioletniego syna nieprzerwany rechot podczas lektury coraz to kolejnych albumów. I wiem, że prędzej czy później trzeba będzie skompletować całą serię, by stała na półce i u nas w domu.

To właśnie wizyty w tej osiedlowej bibliotece (którą nawiasem mówiąc uwielbiam) skłoniły mnie do napisania w :: Rekomendacjach :: o Asteriksie. W książnicy tej bowiem nie ma wszystkich tomów, co więcej, jest ich tam w ogóle niewiele. Zatem, drodzy Bibliotekarze, którzy czytacie ten wpis, popatrzcie na swoje półki i sprawdźcie, czy w Waszej bibliotece znajduje się ta seria, a jeśli tak, to czy macie komplet.

Bo, zaprawdę, mieć ją powinniście…

Ukazały się dotąd 34 albumy oraz dwa albumy dodatkowe („Asteriks i przyjaciele” zadedykowany Albertowi Uderzo z okazji jego 80 urodzin, gdzie 34 artystów stworzyło własne wersje historyjek o dzielnym Gallu, oraz „Dwanaście prac Asteriksa”, stanowiący adaptację filmu animowanego pod tym samym tytułem). Nakręcono także 8 filmów animowanych o przygodach Asteriksa i jego przyjaciół, a także w ostatnich latach 4 filmy aktorskie (z Christianem Clavierem jako Asterkisem i Gérardem Depardieu w roli Obeliksa). Powstało także kilka gier komputerowych opartych na serii. We Francji można też nabyć wiele gadżetów i gier planszowych (jak Monopol, :: Gęś :: albo po prostu karty do gry z wizerunkami bohaterów). I jakoś niestosowne mi się wydaje, by dzieci poznawały te genialne komiksowe historie przede wszystkim za pośrednictwem filmów.

W Polsce wydawcą serii o Asteriksie jest :: Egmont :: Ceny poszczególnych albumów są różne, w zależności od oprawy lub roku wydania. Przeciętna cena (wydanie w miękkiej okładce) to 19,90 zł. Wciąż można skompletować całość.

Podejrzewam, że w bibliotekach dla dzieci jest to jeden z najchętniej wypożyczanych tytułów. Ciekaw jednak jestem ocen innych bibliotekarzy, szczególnie (choć nie tylko) z bibliotek dla najmłodszych czytelników.

Zajrzyj również:

Oficjalna strona :: Asterix ::

:: Encyklopedia Asteriksa ::

Asteriks na :: Gildii :: [po kliknięciu w okładki wejdziemy w opisy poszczególnych tomów, łacznie z danymi bibliograficznymi i cenami, tam również odniesienia do recenzji]

Komiksy o Asterksie zostały przetłumaczone na ponad 100 języków i dialektów, a gdy w 2009 roku seria obchodziła 50 urodziny, na francuskim Google ukazał się specjalny doodle:

[ ilustracja :: stąd :: ]

Potencjalni czytelnicy: dzieci i wczesna młodzież, również dorośli mogą mieć przyjemność ze wspólnej lektury, to komiks zdecydowanie dla wszystkich

Pomysły na spotkania: cała seria jest niewyczerpaną skarbnicą pomysłów, każdy album może stanowić punkt wyjścia dla spotkań poświęconych kulturze starożytnej i poszczególnym ludom, z jakimi Rzymianie mieli styczność, w całej serii jest też mnóstwo gier słownych, łacińskich cytatów, zabaw z kulturą i kulturą masową. Można zorganizować cykl ponad trzydziestu spotkań w ciagu roku szkolnego, gdy dzieci po zapoznaniu się z kolejnymi tomami przygód Asteriksa będą poznawać kolejne zagadnienia z zakresu kultury i historii starożytnej (można zapraszać historyków, filologów klasycznych i innych gości, m.in. fimoznawców). Kim byli Arwenowie? Dlaczego bohaterowie noszą imiona właśnie z takimi końcówkami? Dlaczego Latraviata? Itd. itd.

Sugestie dla rodziców: rozmowa o starożytności, pokazywanie nawiązań w komiksach do historii i literatury starożytnej (i nie tylko), „zarażanie” łaciną, ale przede wszystkim frajda z frajdy i śmiechu własnych dzieci

Biblioteki naukowe o profilu humanistycznym: niekoniecznie

Biblioteki z egzemplarzem obowiązkowym: tak

Biblioteki publiczne: niekoniecznie (chyba że w zbiorach jest również dział dla dzieci, wówczas bezwzględnie)

Biblioteki szkolne: szkoła podstawowa i gimnazjum – bezwględnie, liceum – nie

Biblioteki publiczne dla dzieci i młodzieży: bezwzględnie, seria o Asteriksie to klasyka klasyki i wstyd jej nie mieć na bibliotecznej półce

Uwagi: komiks dla każdego, ale szczególnie dzieci (ok. 6-ok. 14 lat) będą miały frajdę z lektury; jeśli dzieciak mało czyta, gdy wciągnie go już Asteriks, można podsunąć inne książki o starożytności (i nie tylko), jak choćby „Strrraszna historia” czy „Mitologia” Parandowskiego (jedna z najukochańszych książek mojego syna – i, prawdę mówiąc, nie wiem, czy to Asteriks zawdzięcza Parandowskiemu miłość mego syna, czy jest na odwrót).

Ocena: wybitny (choć oceny poszczególnych tomów różnią się w zależności od upodobań czytelników)

Zobacz również inne rekomendacje – :: Maus :: oraz :: Ryjówkę przeznaczenia ::

Z przyjemnością informuję, że powyższym wpisem Rekomendacje dziś popołudniu zadebiutują także na :: Pulowerku :: Oznacza to, że współpraca z portalem została oficjalnie zainaugurowana!

Dzieje się. Rajska.

Za półtora tygodnia, 7 grudnia o godz. 18.30 kolejne wydarzenie w bibliotece na Rajskiej w Krakowie.

31. Piątkowe Spotkanie z Komiksem odbędzie się w ramach Nocy w Bibliotece, organizowanej przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Krakowie.

Tematem przewodnim będą książki, które uległy zapomnieniu. Dlatego i my spotkamy się, aby porozmawiać o zapomnianych komiksach. Spróbujemy przypomnieć sobie ważnych twórców i dzieła, dla których historia nie była łaskawa. Każdy z członków Małopolskiego Studia Komiksu został poproszony o przygotowanie i zaprezentowanie wybranych przez siebie tytułów – zapraszamy też uczestników do przychodzenia ze swymi własnymi propozycjami. Będzie to świetna okazja do powrotu do czasów dzieciństwa i tytułów, które nas wtedy ukształtowały.

Piątkowe spotkania Małopolskiego Studia Komiksu odbywają się na drugim piętrze Arteteki, będącej częścią nowo otwartego Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Drugie piętro Arteteki jest domeną sztuk wizualnych, gdzie w przyszłości, oprócz zbioru komiksów, prezentowane będą również: ilustracje książkowe i prasowe, plakaty, street art, fotografie, filmy animowane oraz gry komputerowe.
UWAGA: Wejście do Arteteki od ul. Szujskiego!

Dzieje się na Rajskiej :: x2

Na fb poszło info o dwóch zbliżających się wydarzeniach w Artetece na ul. Rajskiej w Krakowie.

Po pierwsze – Tablety graficzne bez tajemnic

„Trzydzieste, jubileuszowe spotkanie Małopolskiego Studia Komiksu poprowadzi Łukasz Okólski – autor komiksu „Scientia Occulta” (nagroda za najlepszy komiks roku 2011 na XXII Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi), doświadczony rysownik, ekspert od sprzętu marki Wacom, który wprowadzi zebranych w tajniki obsługi tabletów graficznych.

Z warsztatów dowiemy się jak zoptymalizować pracę na tablecie graficznym Intuos5 w środowisku Adobe Photoshop. Chętnych na warsztaty prosimy z zgłoszenia na adres:

malopolskiestudiokomiksu [at] gmail [dot] com

Ilość miejsc ograniczona.”

Zwracam uwagę, że zmieniła się godzina – 19.15-20.45

Strona wydarzenia na :: facebooku ::
***
Po drugie, wiadomo już, co będzie tematem (a właściwie, kto będzie gościem) 32. spotkań, które odbędą się wyjątkowo we czwartek, 13 grudnia:
„Zapraszamy na spotkanie autorskie z Marzeną Sową – autorką scenariuszy komiksowych, m. in. do autobiograficznego komiksu pt. „Marzi”, opowiadającego o Polsce w latach 80. XX wieku, obserwowanej z perspektywy kilkuletniej dziewczynki. A także do wydanego w październiku tego roku komiksu pt. „Dzieci i ludzie”, opowiadającego o dorastaniu w mrokach stalinowskiej nocy spowijającej Polskę lat 50. XX wieku.
Prowadzenie: Marie Dehout i Artur Wabik

Organizatorem pobytu Marzeny Sowy w Polsce jest Delegatura Wspólnoty Francuskiej i Regionu Walonii. Spotkanie w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie odbędzie się przy współpracy z Instytutem Francuskim w Krakowie.
Spotkanie odbędzie się w sali konferencyjnej, na III piętrze gmachu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Spotkanie w języku polskim będzie tłumaczone symultanicznie na język francuski.”
Strona wydarzenia na :: facebooku ::

To tu :: To tam

W ciągu ostatnich miesięcy w związku z pracą zdarzyło mi się pojechać i być to tu, to tam. I w czasie tych wyjazdów zaszedłem też do księgarń, skąd za każdym niemal razem byłem wychodziłem z drobnymi zakupami. Również komiksowymi. Ponieważ komiksy te nie zostały dotąd wydane po polsku, zatem kilka słów o nich.

Na początek dwa komiksy wybitne i oczywistość dla komiksiarzy – gdy zostaną w końcu wydane w Polsce koniecznie powinny się znaleźć w każdej bibliotece. Oba tytuły są przeznaczone dla dorosłych.

Pierwszy z nich to Are You My Mother? A Comic Drama Alison Bechdel (moje wydanie: London, Jonathan Cape, 2012).

W moim odczuciu Bechdel trzyma w nim poziom wydanego w Polsce Fun Home. Tragikomiksu rodzinnego. I prawdę mówiąc, nie mogę się doczekać, kiedy i ta pozycja ukaże się w naszym kraju. Ten komiks jest po prostu świetny. Powieści Bechdel należą do tych tytułów, które polecam każdemu, kto z (o)powieściami graficznymi nie miał dotąd styczności, a lubi czytać, szczególnie beletrystykę.

Drugi komiks, Jimmy Corrigan, the Smartest Kid on Earth, to pozycja legenda. Krążą słuchy tu i ówdzie, że od dawna już do jego wydania przymierza się :: kultura gniewu :: i naprawdę mam nadzieję, że w końcu tak się stanie.

Do zakupu komiksu Chrisa Ware’a przymierzałem się, odkąd trafił on do Kolekcji Komiksów w Poznaniu, gdzie zetknąłem się z nim po raz pierwszy. To jeden z tych komiksów, które poruszają na każdym poziomie odbioru. Absolutny klasyk i arcydzieło.

Próbki plansz można obejrzeć na przykład :: tutaj ::

Oba komiksy kupiłem w londyńskim :: orbitalcomics :: Chwilę w tym miejscu pobyłem (około 30-40 minut) i tym, co mnie bardzo zaskoczyło, był fakt, że wśród klientów przez ten cały czas dominowały osoby starsze, a nie, jak by się można spodziewać, młodzież. Sklep ma dużą powierzchnię, wyraźnie oddzielone są komiksy superbohaterskie i mangi od, umieszczonych w osobnym pomieszczeniu, albumów, które niektórzy nazywają powieściami graficznymi. Podobało mi się, że osobną przestrzeń przeznaczono także na galerię.

Również w Austrii udało mi się kupić trzy ciekawe pozycje.

Pierwszą nabyłem podczas tegorocznego święta literatury w Klagenfurcie, czyli corocznej fety wręczenia :: Nagrody im. Ingeborg Bachmann :: jednego z najważniejszych wyróżnień literackich w świecie niemieckojęzycznym. Na stoisku księgarskim wśród licznych powieści, w tym oczywiście nominowanych do nagrody, znalazł się także jeden (i tylko jeden) komiks – Dick Boss :: Nicolasa Mahlera ::

Właściwie trudno Dick Boss nazwać komiksem. To rodzaj zabawy literackiej. Mahler stworzył 16 plansz, po czym dwanaścioro autorów (trzy kobiety i dziewięciu mężczyzn, w tym sam Mahler) na ich bazie stworzyło swoje własne kryminalne historie. Inni autorzy to: Simon Froehling, Franz Adrian Wenzl, Tilman Rammstedt, Verena Rossbacher, Martin Amanhauser i Linda Stift, Andrea Gill, Dietmar Dath, Michael Stavaric, Clemens J. Setz, Jürgen Lagger oraz Hanno Millesi. To zabawna gra literacka i niewątpliwie gratka dla miłośników kreski Mahlera.

W Polsce ukazały się dotąd jego dwa komiksy, oba zresztą świetne – Pragnienie (2007, Ladida Books) oraz Samotność rajdowca (2010, kultura gniewu).

Drugi komiks w Austrii kupiłem w taniej książce w Villach. To cudowna i gorzka opowieść o przyjaźni, odtrąceniu, zapomnieniu, leczeniu ran, zapełnianiu pustki, a nade wszystko o godzeniu się z losem i wybaczeniu. Mowa o Robo und Hund. Wahre Freundschaft rostet nicht Sary Varon. O autorce nie miałem wcześniej zielonego pojęcia, dopiero po kupieniu jej komiksu znalazłem w internecie jej stronę :: chickenopolis ::

Robo i pies jest uroczą, ciepłą i smutną zarazem opowieścią, która niesie ze sobą nadzieję i pokazuje, że można nauczyć się wybaczać, choć czasem jest to bardzo trudne i bolesne.

[ ilustracja :: stąd :: ]

Jedyny kłopot, jaki mam z tym komiksem, to granica wieku, od jakiego powinno się go podsuwać dzieciom. Nie chodzi mi absolutnie o przemoc, której w tej komiksie nie ma. Problemem jest natomiast jego zrozumienie – mój ośmioletni syn nie załapał zakończenia. Dlatego jeśli będziecie go dawać dzieciom (a naprawdę warto), porozmawiajcie potem o nim z nimi. Mam nadzieję, że ktoś go wyda także i w Polsce. A ponieważ nowych wartościowych komiksów dla dzieci i młodzieży wciąż brakuje – ten z pewnością należy do tych, które tę lukę mogą pomóc zapełnić.

Wreszcie ostatni zakup, z zeszłego tygodnia – Luft und Liebe Huberta (scenariusz) i Marie Caillou (rysunki). Zdumiałem się, że Carlsen wypuścił serię komiksów specjalnie dla kobiet. Ukazały się dotąd :: trzy tytuły :: Miałem w ręku wszystkie i wydaje mi się, że ten, który wybrałem był zdecydowanie najlepszy, a jednocześnie najmniej stereotypowy (pozostałe dwa na pierwszy rzut oka wydały mi się komiksowym odpowiednikiem romansowej, lekkiej i przyjemnej, acz nie pozstawiającej w głowie wiele, literatury; choć mogę się mylić).

[ ten czarny pasek z prawej strony to gumka, która może służyć także jako zakładka ]

Kupiłem Luft und Liebe ze względu na rysunek, który od razu zwrócił moją uwagę (i przyznaję – kreska Caillou podoba mi się jeszcze bardziej po przeczytaniu i obejrzeniu całości, choć kojarzyć sie może z Jimmym Corriganem Ware’a), jak i tematykę, która w polskich i wydanych w Polsce komiksach nie była chyba dotąd podejmowana, mianowicie problematykę anoreksji. Opowieść Huberta i Caillou jest smutna i poruszająca. Mam nadzieję, że ktoś wyda ją także w Polsce. To jeden z lepszych albumów, jakie ostatnio miałem w rękach. Z kobiecymi wrażeniami (po niemiecku) po lekturze Luft und Liebe, a także przykładowymi planszami można zapoznać się :: tutaj ::

I na koniec cztery zdjęcia (przepraszam za jakość):

[ po zakupach ]

[ Robo und Hund ]

[ ponownie Robo und Hund ]

[ Luft und Liebe ]