Komiksowi wydawcy a biblioteki # wstęp

Jakiś czas temu rozesłałem do wydawców komiksów i mang w Polsce ankietę, która poruszała różne zagadnienia i problemy związane z relacjami wydawca-biblioteka. Do dziś na ankietę odpowiedziały mi oficyny: Centrala, Hanami, Ongrys, Pro Arte, SmallPress, Taurus Media, timof i cisi wspólnicy, Wydawnictwo Komiksowe oraz Zin Zin Press.

Na mojego maila zareagował także Egmont (nie wypełniając jak na razie ankiety, ale przysyłając informację o wydawnictwie i możliwościach rabatów dla bibliotek) oraz Wydawnictwo Studio JG (zastrzegając, że są bardzo zajęci – był to okres przedświąteczny – i być może w przyszłości ją wypełnią). Szymon Holcman z Kultury Gniewu odpisał, że na ankietę rzuci okiem. Pozostałe wydawnictwa nie odpowiedziały w żaden sposób.

comic[Zdj. na lic CC: benchilada @ Flickr]

Od jutra postaram się publikować każdego dnia kolejne otrzymane odpowiedzi. W wersji na blogu i Pulowerku moje niektóre pytania uzyskają inny kształt. Chcę je dostosować do odpowiedzi poszczególnych osób, tak by wyszła z tego rozmowa.

Jak sami się przekonacie, niektóre wypowiedzi będą długie, inne dość krótkie. W moim przekonaniu z wszystkich jednak można się wiele dowiedzieć. Życzę owocnej lektury.

Oryginalne pytania brzmiały następująco:

Czy w jakikolwiek sposób biblioteka, zbiory komiksowe (lub książkowe) miały wpływ na to, kim jesteś(cie), a także na Twój/Wasz pierwszy kontakt z komiksami?

Czy (jeśli w dzieciństwie korzystałeś z bibliotek) w pewnym momencie te relacje się rozluźniły? Jeśli tak, to dlaczego – czy powodem był brak odpowiedniej oferty, brak czasu, inne sprawy, które Cię/Was zaprzątały?

Jak oceniasz współpracę z bibliotekami na poziomie organizowania warsztatów, wystaw, wydarzeń okołokomiksowych? Czy w ogóle wchodzicie w takie interakcje?

Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca, z jakimi typami bibliotek najczęściej współpracujecie? I dlaczego właśnie taki dobór?

Jak przedstawia się kwestia współpracy biznesowej z bibliotekami? Czy jako wydawca rozsyłacie swoją ofertę do bibliotek (jeśli tak – to do jakich, jeśli nie – to dlaczego nie)? Czy spotykacie się z zainteresowaniem, zapytaniami ze strony pracowników bibliotek o Waszą ofertę? Czy potraficie ocenić, w jakich ilościach Wasze tytuły trafiają do bibliotek (naukowych, publicznych, dziecięcych itd.)? W jakim stopniu są to dary, a w jakim kupno?

Czy macie (lub planujecie) jaką szczególną ofertę dla bibliotek (zniżki, rabaty itp.)?

Jakie jest Wasze stanowisko w kwestii ustawowego egzemplarza obowiązkowego? Czy uważacie, że jest to wyzysk przez państwo, sposób na pobieranie haraczu od wydawców, czy raczej traktujecie to jako rodzaj mecenatu, wspierania kultury i zachowania części dziedzictwa narodowego, albo po prostu przykry ustawowy obowiązek, który należy spełnić? Czy jest coś, co Waszym daniem należałoby tu zmienić, czy może zostać tak, jak jest? Czy wywiązujecie się z tego obowiązku wobec wszystkich uprawnionych bibliotek? Czy dostajecie monity?

Jeśli nie wchodziliście do tej pory w relacje z bibliotekami (zarówno sprzedawca-klient, jak i organizowanie wydarzeń kulturalnych, promocji, spotkań z autorami w bibliotekach), czy jesteście taką aktywnością zainteresowani?

Jak oceniacie, z punktu widzenia wydawców, współczesną rolę bibliotek w społeczeństwie, a także w kwestii zmian gustów czytelniczych Polaków, kształtowania kultury czytania komiksów?

Czy są jakieś kwestie odnoszące się do bibliotek, które nie padły w powyższych pytaniach, a na które chcielibyście zwrócić uwagę?

2 comments

  1. ankietę wypełniłem, ale mam wrażenie, że nie uwzględnia ona specyfiki małych oficyn oraz tego, że biblioteki nie mogą często zamawiać poza przetargami przez co tryb kupowania książek jest inny, niż czytelnicy i czytelniczki mogą sobie wyobrazić. Może by o tym napisać przed publikacją takich ankiet? :>

    1. Dzięki za komentarz. Wojtek, czytałeś te pytania i wiesz, że to jest rozmowy, a nie ankieta w dosłownym tego wyrazu znaczeniu. Właśnie chodziło o to, żeby wydawcy sami zwrócili uwagę na problemy, z którymi się borykają w relacjach z bibliotekami. W przypadku wydawnictw komiksowych jedyną oficyną, o której można powiedzieć, że jest duża, jest chyba tylko Egmont. Inne są porównywalne. A co do przetargów, nie jestem pewien, jak to wygląda w praktyce. Na to też można zwrócić uwagę. Ogłaszając przetarg można przecież określić, że wydawnictwa komiksowe też muszą być w ofercie firmy startującej do przetargu. A sądzę, że zakupy do jakiejś kwoty mogą być dokonywane bez przetargu. Niektórzy wydawcy wspominają o tym, że poszczególne biblioteki dokonywały u nich zakupów (jednorazowych, ale zawsze), czyli jest to możliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s