manga

Komiks w „Polonistyce”

Szymon Holcman z kultury gniewu dopiero co wrzucił informację na fb, że najnowszy numer „Polonistyki” poświęcony jest w całości komiksom.

polonistyka_okladki_02_dobra.indd

W numerze m.in.:

Komiks – sztuka ulokowana „pomiędzy. Mówi się, że komiks opowiada historie. W rzeczywistości jednak wcale tak nie jest. Obrazki, z których składa się komiks, są bowiem nieme. Opowieść snuje ten, kto na nie patrzy i dostrzega powiązania pomiędzy różnymi elementami ukazanymi na rysunkach.

Dziennikarz ze szkicownikiem. O komiksowych reportażach. Pod koniec lat 60. undergroundowi rysownicy przełamali cenzorski Kodeks Komiksowy i odmienili amerykański komiks. Jedną z najważniejszych cech nowego nurtu było zwrócenie się ku tematom bliższym rzeczywistości i wysunięcie na pierwszy plan, spychanego wcześniej na margines, autora.

Między słowem a obrazem … w komiksie Achtung Zelig! Autorzy albumu opowiadają o wydarzeniach osadzonych w realiach II wojny światowej. Historia opowiedziana przez małego chłopca przypomina raczej mroczną bajkę niż typową relację z wojennych przeżyć. To komiks, któremu daleko do stereotypowych historii obrazkowych.

Komiksowe adaptacje i dopowiedzenia. Z perspektywy szkolnego polonisty, którego pracę na lekcji oraz dobierany materiał i metody jego realizacji determinuje program nauczania, najcenniejszymi komiksami proponowanymi do wykorzystania w pracy z uczniami będą takie, które dadzą się gładko wpasować pomiędzy inne, ważniejsze teksty i stworzą wyraźny punkt odniesienia dla obowiązkowych lektur.

Mangowe fascynacje – fakty i mity. Od lat 90. ubiegłego stulecia manga i anime powoli gromadziły wokół siebie znaczną liczbę fanów. Japońskie
produkcje telewizyjne – seriale animowane, zwane właśnie anime – wkroczyły do świadomości widzów.

Co pokazuje fotografia? Zajęcia dziennikarskie w szkole mogę przyjąć różnorodną formę. Poświęcić je można doskonaleniu umiejętności redagowania wypowiedzi pisemnych, ale także uwrażliwianiu na znaczenie nowych mediów we współczesnym świecie.

Książki na długim sznurku. Zespolenie krótkiego tekstu z obrazem jest moim żywiołem i samodzielne odkrywanie możliwości tkwiących w tej formie książki stało się moją wielką pasją. … Z Iwoną Chmielewską, która tworzy książki obrazowe, głównie autorskie, rozmawia Anita Jarzyna.”

Informacje za stroną czasopisma, gdzie również do pobrania w formacie pdf spis treści oraz artykuł o komiksowych adaptacjach i dopowiedzeniach.

Reklamy

Wydawcy komiksowi a biblioteki #2: Hanami

Wczoraj mieliście okazję zapoznać się z pierwszą wypowiedzią komiksowego wydawcy – Pawła Timofiejuka z wydawnictwa timof i cisi wspólnicy. Dziś zapraszam do lektury rozmowy z Radosławem Bolałkiem z wydawnictwa Hanami, specjalizującego się w ambitnych mangach oraz książkach o kulturze japońskiej.

comic[zdj. na lic CC: benchilada @ Flickr]

Czy w jakikolwiek sposób biblioteka, zbiory komiksowe (lub książkowe) miały wpływ na to, kim jesteś, a także na Twój pierwszy kontakt z komiksami?

[Radosław Bolałek:] Tak, przynajmniej na mnie. Dostęp do komiksów miałem z trzech źródeł – własne (zakupione przez rodziców); starsi koledzy; biblioteka szkolna, gdzie komiksy były dostępne do wypożyczania oraz do czytania na miejscu w czytelni (także w formie plansz w „Świecie Młodych”).

Czy w pewnym momencie te relacje z bibliotekami się rozluźniły?

Z bibliotek korzystałem jeszcze na studiach, lecz raczej sięgałem tam tylko po literaturę fachową. Od lat dziewięćdziesiątych beletrystykę można kupić za grosze w „taniej książce”, więc moja kolekcja rosła, a obecnie mam tyle książek, że nie wiem, czy do końca życia uda mi się je przeczytać. Natomiast literaturę przedmiotu obecnie kupuję, bo korzystam w dużej mierze z pozycji zagranicznych, które nie są dostępne w bibliotekach.

Jak oceniasz współpracę z bibliotekami na poziomie organizowania warsztatów, wystaw, wydarzeń okołokomiksowych? Czy w ogóle wchodzicie w takie interakcje?

Jesteśmy wydawcą, który najbardziej w Polsce (przynajmniej w dziedzinie komiksu) współpracuje z bibliotekami. Od kilku lat razem z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gdańsku organizujemy Bałtycki Festiwal Komiksu, który obecnie jest największą samoistną imprezą komiksową (większe są imprezy są w Łodzi – powiązana z grami; w Warszawie – w ramach targów książki). Do tego organizujemy w bibliotekach wystawy i spotkania. Spotkania są zarówno na temat komiksu, jak i kultury japońskiej (w tym kultury kulinarnej).

Z jakimi typami bibliotek najczęściej współpracujecie? I dlaczego właśnie taki dobór?

Najszerzej współpracujemy z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gdańsku, gdzie była najpierw Pracownia Komiksowa, a później Biblioteka Manhattan. Tutaj powodem jest zarówno przychylność władz biblioteki do medium, jakim jest komiks, zaangażowanie pracowników oraz powstanie dedykowanej jednostki. Z tego samego powodu współpracujemy również z Małopolskim Studium Komiksu. Co do innych bibliotek, to raczej wybór bibliotek niż nasz. Niektóre działają prężniej i wychodzą do nas z propozycjami, a inne nawet, gdy im się proponuje, nie są zainteresowane współpracą.

Jak przedstawia się kwestia współpracy biznesowej z bibliotekami? Czy jako wydawca rozsyłacie swoją ofertę do bibliotek i spotykacie się z zainteresowaniem, zapytaniami ze strony bibliotekarzy o Waszą ofertę? Czy potraficie ocenić, w jakich ilościach Wasze tytuły trafiają do bibliotek (naukowych, publicznych, dziecięcych itd.)? W jakim stopniu są to dary, a w jakim kupno?

Rozsyłamy, ale z mniejszym zapałem niż kiedyś. Zdarzyło się dwa razy, że biblioteki kupiły bezpośrednio od nas – raz ponieważ tytuły nie były szerzej dostępne, drugi raz po spotkaniu. Z tego co wiemy, kupowanie bezpośrednio jest dość problemowe, gdyż trzeba wziąć udział w przetargu i biblioteki kupują z reguły tylko u dużych dystrybutorów, którzy mają kompleksową ofertę. Jednak docierają do nas słuchy, że nasze komiksy pojawiają się w niektórych miejscach. Poza specjalistycznymi bibliotekami, jak te w Gdańsku czy w Krakowie (gdzie część to dary, a część to zakupy) oraz poznańskiej UAM (egzemplarz obowiązkowy), nie jesteśmy w stanie ocenić ile ich jest, bo nikt takiej ewidencji nam nie przekazuje.

Czy macie (lub planujecie) jaką szczególną ofertę dla bibliotek (zniżki, rabaty itp.)?

Każda z bibliotek może liczyć u nas na korzystne rabaty i nawet doliczając koszty przesyłki, już przy dwóch sztukach (lub nawet jednej droższej) może to być atrakcyjne cenowo. Dla nas ważne jest, aby biblioteki kupowały gdziekolwiek nasze tytuły.

Jakie jest Wasze stanowisko w kwestii ustawowego egzemplarza obowiązkowego? To wyzysk przez państwo czy raczej rodzaj mecenatu? Czy jest coś, co Waszym daniem należałoby tu zmienić? Dostajecie monity?

Nie mamy nic przeciwko temu, ale jest to dość problemowe i czasochłonne. Dużym ułatwieniem dla nas byłaby na przykład możliwość przekazania wszystkiego do Biblioteki Narodowej. Cieszy nas, że nasze pozycje zostaną dla potomnych, ale… czy na pewno? Z tego co słyszeliśmy, w części bibliotek pozycje te nie trafiają nawet do zbiorów. W wypadku Poznania komiksy trafiają do jednego księgozbioru, ale gdzie można je znaleźć na Uniwersytecie Gdańskim czy Warszawskim? Dostajemy jedynie informacje, że tytuły dotarły, nic więcej. Przy obecnym systemie powinny być świetne zbiory komiksowe na każdym większym uniwersytecie i przede wszystkim tego bym oczekiwał.

Jak oceniacie, z punktu widzenia wydawców, współczesną rolę bibliotek w społeczeństwie, a także w kwestii zmian gustów czytelniczych Polaków, kształtowania kultury czytania komiksów?

We współczesnym świecie liczy się dobra organizacja. Jeśli biblioteki są dobrze zarządzane, mogą pełnić ważną rolę. Współpracowaliśmy chociażby z biblioteką w Wołominie – byłem zaskoczony, jaka to prężnie działająca nowoczesna placówka. Świetnie, że nawet w mniejszych miejscowościach, są takie instytucje.  Jednak nadal sporo miejsc, to relikty przeszłości. Raczej trudno mówić o kształtowaniu gustów w kraju, gdzie mamy tak słabe czytelnictwo. Zadaniem bibliotek jest to, żeby ludzie w ogóle czytali – dlatego nie rozumiem oburzenia, że większość pieniędzy idzie na bestsellery, które ludzie chcą wypożyczać. Natomiast w kwestii rozwoju komiksu z pewnością pomogłaby sieć specjalistycznych bibliotek.

Czy są jakieś kwestie odnośnie bibliotek, które nie padły w powyższych pytaniach, a na które chcielibyście zwrócić uwagę?

Chciałem tylko na koniec dodać, że warto się z nami kontaktować, bo jesteśmy otwarci na współpracę zarówno na polu komiksu, jak i kultury japońskiej.

————————————–

Radosław Bolałek – ukończył zarządzanie i japonistykę. Prowadzi firmę Hanami, zajmującą się polsko-japońską wymianą ekonomiczno-kulturową, a od 2007 roku jest również wydawcą. Naukowo zajmuje się promocją regionalną, a także komiksem. Opracował część wystawy „Komiksy świata” poświęconą Polsce na otwarcie Manga Museum w Kioto. [za stroną: LubimyCzytać]

Hanami – firma zajmująca się polsko-japońską wymianą ekonomiczno-kulturową. Jako wydawnictwo publikujemy nagradzane na całym świecie japońskie komiksy dla dojrzałych odbiorców. Wśród czołowych autorów opowieści graficznych z naszej oficyny można znaleźć takich mistrzów, jak Jirō Taniguchi, Ono Natsume, Kiriko Nananan czy Usamaru Furya. Serie „Balsamista” oraz „PLUTO” zdobyły nagrody GDAK za najczęściej wypożyczane komiksy dla dorosłych. Publikujemy również książki o kulturze Japonii, ze szczególnym naciskiem na japońską kulturę i tradycje związane z kulinariami. Wydana w 2013 roku książka „Japońskie słodycze” została uznana przez jury „Gourmand World Cookbook Awards” („Oskary” książek kulinarnych) za najlepszy tytuł wydany w Polsce w trzech kategoriach: historia kuchni, kulinaria japońskie oraz słodycze.

Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony http://wydawnictwo.hanami.pl oraz profilu na Facebooku https://www.facebook.com/HanamiPL. Informację na temat możliwości zakupu i dostępności naszych tytułów można uzyskać wysyłając maila na adres wydawnictwo@hanami.pl

Dziwne fascynacje współczesnych dziewcząt, czyli Piątkowe Spotkania z Komiksem

Już jutro, 22 listopada o godzinie 18.30, w Małopolskim Studio Komiksu odbędzie się sześćdziesiąte pierwsze spotkanie w ramach Piątkowych Spotkań z Komiksem:

„Skąd wzięła się fascynacja dziewcząt i kobiet historiami o romansach męsko-męskich? Jaką mają one charakterystykę? Dlaczego wzbudzają wśród fanów takie emocje i kontrowersje? I czy dla reszty świata wciąż pozostają tematem tabu? Jako że żadna z odpowiedzi na te pytania nie jest prosta, zapraszam do dyskusji.

Prowadzenie: Katarzyna Żarnowska

Spotkanie odbędzie się na trzecim piętrze Artetki – agendy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, mieszczącej się w budynku Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Arteteka jest domeną sztuk wizualnych, gdzie znajduje się liczący ponad 2.000 pozycji zbiór komiksów, a w przyszłości prezentowane będą również: ilustracje książkowe i prasowe, plakaty, street art, fotografie, filmy animowane oraz gry video.

UWAGA: Wejście do Arteteki od ul. Szujskiego!”

Informacja za stroną wydarzenia na :: fb ::

MSK_manga

Manga – top 19 dla bibliotek

Chcecie zakupić mangi do Waszej biblioteki, ale nie wiecie, jak się do tego zabrać? Nic straconego. Oto przed Wami lista japońskich komiksów, które, jak się zdaje, znaleźć się powinny na półkach każdej szanującej się książnicy.

Tym razem chwytam się tematu, w którym niezbyt pewnie się czuję. Dlatego wspomagać się będę stworzoną przez Deb Aoki listą 50 mang, które powinny znaleźć się w każdej amerykańskiej bibliotece, a z pewnością mogą stanowić podstawy tworzonego zbioru. Bo podobnie jak komiksy z zachodniego świata, tak i one stanowią już nierozłączną część kultury, w której wychowują się nasze dzieciaki i młodzież. Wielu studentów japonistyki swoją miłość do Kraju Kwitnącej Wiśni zawdzięcza przecież właśnie mangom i anime.

W niniejszym zestawieniu (i krótkich opisach) skupię się głównie na tytułach wymienionych przez Aoki, a które wydano w Polsce. Jeśli coś pominę, proszę o wybaczenie i uzupełnienie.

01_Full_Metal

1. Fullmetal Alchemist Hiromu Arakawa – dwaj bracia, Edward i Alphonse Elric, szukają kamienia filozoficznego, by odzyskać swe ciała. Tak, tak. Chcą odzyskać ciała, dobrze przeczytaliście. Mieszanka akcji, horroru, dramatu, fantasy.

02_Naruto

2. Naruto Masashi Kishimoto – historia nastoletniego ninja nieustannie usiłującym zdobyć uznanie i szacunek. Jeden z najbardziej popularnych tytułów. Po tomie 28 (a jest ich, jak się zdaje ponad 50) historia staje się ociupinkę mroczniejsza niż wcześniej.

03_Bleach

3. Bleach Tite Kubo – przygody Ichigo Kurosaki, piętnastoletniego ucznia, który może widzieć duchy (w tym jego towarzyszkę, którą poznajemy na początku – Rukia Kuchiki).

04_Vampire_Knight

4. Vampire Knight Matsuri Hino – ludzie i wampiry, czyli Akademia Cross. W dzień w szkole uczą się zwykli uczniowie, a w nocy wampiry. Coś dla miłośników „Zmierzchu”, gotyku itd.

05_Death_Note

5. Death Note Tsugumi Ohba – pewien licealista znajduje notes o niezwykłych właściwościach. Wystarczy wpisać do niego nazwisko osoby, której chcemy się pozbyć, a w ciągu czterdziestu sekund delikwent żegna się z tym padołem. Główny bohater pragnie oczyścić w ten sposób świat ze zła, jednak, jak się okazuje, nie będzie to wcale proste.

06_Dragon_Ball

6. Dragon Ball Akira Toriyama – chłopiec z ogonem i jego przyjaciółka Bulma szukają Smoczych Kul. Poza tym bronią Ziemi przed wrogami. I oczywiście nie tylko główny bohater szuka wspomnianych kul…

07_Akira

7. Akira Tatsuhiro Otomo – apokalipsa, chaos, gangi motocyklowe, spisek, eksperyment, który się nie powiódł. Klasyk.

08_One_Piece

8. One Piece Eiichiro Oda – Wikipedia mówi tak o głównym bohaterze, kapitanie pirackiego statku, Monkey D. Luffym: „Jego największym marzeniem jest odnalezienie najwspanialszego skarbu na świecie, One Piece, oraz stanie się Królem Piratów. Historia rozpoczyna się od zjedzenia (przez przypadek) przez Luffiego diabelskiego owocu Gomu Gomu no Mi, który zmienia jego ciało w gumę.” Już go lubię.

09_Inu_Yasha

9. InuYasha Rumiko Takahaschizwykła nastolatka ze zwykłymi problemami wpada do studni i wypada w feudalnej Japonii. A tam spotyka pół-demona, pół-chłopaka, tytułowego InuYasha. Wraz z jeszcze trojgiem kompanów szukają Klejnotu Cztrech Dusz.

10_Dragon_Ball_Z

10. Dragon Ball Z Akira Toriyama – dalsze przygody Goku, czyli chłopca z ogonem z Dragon Ball.

Ouran

11. Ouran High School Host Club Bisco Hatori – główna bohaterka, Haruhi Fujioka, dostaje się do Akademii Ouran. W odróżnieniu od bogatych dzieci, które stanowią tam większość, jako jedna z niewielu uzyskała stypendium na naukę. Przypadkowo rozbija bardzo drogą wazę o wartości 8 milionów jenów (!) i musi ten dług odpracować. Dostaje się do tytułowego Host Club, który tworzą bardzo bogaci i ciachowaci (przymiotnik od ciacho to ciachowaty?) chłopcy. Co istotne, główna bohaterka brana jest przez większość za chłopca właśnie. Mieszanka romansu i komedii.

12_Bosonogi_Gen

12. Hiroszima 1945: Bosonogi Gen Keiji Nakazawa – o tej mandze już kiedyś pisałem. Częściowo autobiograficzna historia chłopca, który przeżył wybuch bomby atomowej w Hiroszimie.

13_Kuroshitsuji

13. Kuroshitsuji Yana Toboso – niejaki Ciel Phantomhive jest głową bardzo bogatego i potężnego rodu. Jest młody, ale na swoje usługi ma tajemniczego lokaja, Sebastiana… Bardzo popularna seria. W USA utrzymuje się niezmiennie na liście 10 topowych mang New York Timesa.

14_Pluto

14. Pluto Naoki Urasawa – nominowany do Nagród Eisnera i Harveya, komiks Urasawy uznawany jest przez wielu za wybitne dzieło. Bardzo dobrą recenzję można przeczytać na blogu Kopiec Kreta. Przez Aoki polecany dla nastolatków i dorosłych.

untitled

15. Samotny Wilk i Szczenię Kazuo Koike (scen.) i Goseki Kojima (rys.) – wybitna manga, na podstawie której powstało kilka filmów, cztery sztuki teatralne i serial. Historia kata, który niesłusznie został oskarzony o przestępstwo. Wraz z trzyletnim synkiem ucieka i zaczyna mścić się na fałszywych oskarżycielach. Zdobywca Nagrody Eisnera i Nagrody Harveya.

16_Kenshin

16. Kenshin Nobuhiro Watsuki – głowny bohater, Himura Kenshin, to wędrowny mistrz miecza, który niegdyś był zabójcą, a obecnie służy ochroną każdemu, kto poprosi go o pomoc. Akcja dzieje się w Epoce Meiji. Czyli nie tak dawno.

17_Ghost in the Shell

17. Ghost in the Shell Masamune Shirow – kolejny klasyk. Manga science-fiction, która spodoba się każdemu, kto kocha „Łowcę androidów” czy „Neuromancera”. Główna bohaterka, Motoko Kusanagi, jest niemal cyborgiem (stąd tytuł – shell jest tu symbolem maszyny) i dowódcą w organizacji Sekcja 9. Zwalcza przestępców wykorzystując nowoczesne technologie.

18_Miecz niesmiertelnego

18. Miecz Nieśmiertelnego Hiroaki Samura – historia samuraja, który nie może zostać zabity i zraniony w walce na miecze. Manga ceniona ze względu na wartką akcję oraz piękne rysunki.

19_Odlegla dzielnica

19. Odległa dzielnica Jiro Taniguchi – głowny bohater, pięćdziesięcioletni Hiroshi Nakahara, myli pociągi i trafia do swego rodzinnego miasteczka. Odwiedza grób matki i cofa się w czasie do momentu, gdy miał 14 lat. Zachowując pamięć całego swojego życia, usiłuje zapobiec tragedii, która ma zdarzyć się w przyszłości. Komiks nagrodzony na najważniejszym europejskim festiwalu w Angoulême.

A sam bardzo bym chciał mieć na półce polskie wydania tych tytułów (ale jeszcze ich nie ma i nie wiem, czy kiedykolwiek będą):

Nausicaä z Doliny Wiatru Hayao Miyazaki, A Drifting Life Yoshihiro Tatsumi, Buddha Osamu Tezuka.

A tutaj można zapoznać się ze wszystkimi 50 tytułami, które poleca Deb Aoki.

Komiksowy numer Biuletynu EBIB

Najnowszy, 141 numer „Biuletynu EBIB” za temat przewodni obrał zagadnienie komiksu w bibliotekach.

W numerze zamieszczono cztery dość obszerne artykuły oraz jeden komunikat, a ponadto całość otwiera felieton Agnieszki Wolańskiej, w którym trafnie zderza ona ze sobą dwa pokutujące stereotypy – o bibliotekarzach/bibliotekarkach i o komiksie.

W „Biuletynie” można zatem przeczytać następujące artykuły:

Felieton wstępny Agnieszki Wolańskiej

Mangi – co każdy bibliotekarz wiedzieć powinien Agaty Sienkiewicz

Obraz biblioteki i bibliotekarzy w komiksie amerykańskim Mirosława Garbacza

Mój tekst – Parias bibliotecznych półek. O tym, jak komiks torował sobie drogę do książnic w Polsce i na świecie

Historia Małopolskiego Studia Komiksu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie Michała Jankowskiego

Manga w bibliotece Katarzyny Bikowskiej

Ponadto, już z innej beczki, niniejszy „Biuletyn” zawiera również artykuł Bożeny Bogdańskiej o komunikacji niewerbalnej w bibliotece, a także cztery sprawozdania. Ze spisem treści całego numeru można zapoznać się :: tutaj ::

Gorąco zachęcam do lektury. I dyskusji.

Jaki miły początek tygodnia…

„Biuletyn EBIB” 141 (2013): Komiksy w bibliotekach

Przewodnik dla bibliotekarzy po świecie mangi

Pamiętacie organizację Comic Book Legal Defense Fund, o której pisałem z okazji Tygodnia Zakazanych Książek?

Fundacja właśnie zaanonsowała na swojej stronie książkę CBLDF Presents Manga: Introduction, Challenges, and Best Practices. Pozycja ta stanowić ma podręcznik i przewodnik po świecie mangi dla bibliotekarzy, osób zajmujących się edukacją oraz rodziców.

CBLDFPM-CVR

Podręcznik będzie miał premierę podczas tego rocznej ALA Annual Conference w Chicago, która rozpoczyna się jutro i będzie trwała do 2 lipca. Ponowna prezentacja książki odbędzie się na początku lipca podczas Anime Expo w Los Angeles.

Publikacja ukazała się dzięki grantowi uzyskanemu od Gaiman Foundation. Porusza między innymi problemy historii gatunku, omawia różnorodne rodzaje mang, najważniejszych twórców oraz, już lokalnie, wyzwania przed jakimi staje w USA.

Jak zapewnia CBLDF, tym, co wyróżnia ten podręcznik spośród wielu innych pozycji poświęconych mandze, jest wyjatkowe zestawienie autorów – ekspertów. Sa nimi nie tylko badacze mangi, ale również osoby silnie związane z przemysłem mangowym, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Japonii, a także krytycy i bibliotekarze. Podręcznik ukazał się pod redakcją Melindy Beasi, a wśród autorów takie osoby jak: Sean Gaffney (Manga Bookshelf), Ed Chavez (Vertical), Erica Friedman (Yuricon & ALC Publishing), Shaenon Garrity (Viz Media & Otaku USA), a także Robin Brenner i Katherine Dacey (School Library Journal).

Książka będzie dostępna w sprzedaży w amerykańskich sklepach komiksowych 4 grudnia.

Informacje i grafika za stroną CBLDF

Alfabet z dymkiem – C (ciąg dalszy ciągu dalszego)

Nie dość, że zalegam, nie dość, że opóźnienia, to jeszcze ciągle coś nowego się pojawia, wyskakuje, przypomina. Jeśli kiedyś skończę literkę C, a do tego przestaną do mnie wracać A i B, trzeba to będzie jakoś uczcić. Chałwą. Kawą. I papierosem.

Do rzeczy. Dziś końcówka literki C (chyba że w przyszłości coś się przypomni, albo ktoś coś słusznie wytknie).

Howard Cruse – urodzony w 1944 roku w Alabamie, w południowo-wschodniej części USA, twórca związany z pismem Gay Comix. W Polsce ukazał się dotąd tylko jeden tytuł jego autorstwa, ale też jest to bardzo ciekawy, jeśli nie jeden z najciekawszych komiksów wydanych w naszym kraju. Stuck Rubber Baby to opowieść o odkrywaniu i budowaniu tożsamości homoseksualisty w trudnych latach sześćdziesiątych XX w. Cała opowieść została ukazana na tle ogromnych przemian, które w owym czasie miały miejsce w USA – walka z segregacją rasową, epoka dzieci kwiatów, a w to wszystko wpisany los człowieka, który początkowo nie może się pogodzić z własną seksualnością (a pamiętajmy, że być homoseksualistą w latach sześćdziesiątych XX w., a być nim dziś to dwie (jednak) bardzo różne sprawy. Komiks Cruse’a jest niezwykły zarówno w warstwie fabularnej, jak i graficznej. Na tym przykładowym kadrze widać, jak bardzo Cruse przy swoim opus magnum się napracował. Strona Cruse’a :: tutaj ::

stuck-rubber-baby-plansza-3

:: stąd ::

Cubitus – humorystyczny komiks belgijski autorstwa Luca Dupanloupa (pseudonim, pardon, Dupa – serio) o wielkim, charakterystycznym psie Cubitusie i jego panu, Semaforze. Po śmierci twórcy w 2005 roku serię przejęli dwaj inni autorzy (Pierre Aucaigne i Michel Rodrigue) i była publikowana odtąd pod tytułem Nowe przygody Cubitusa (Les nouvelles aventures de Cubitus). Cubitus jest szalenie sympatycznym, antropomorficznym psem, który zamieszkuje na przedmieściach ze swym panem. Jego najgorszym wrogiem jest mieszkający po sąsiedzku czarno-biały kot Sénéchal. Ukazało się 39 albumów autorstwa Dupanloupy i 5 duetu Aucaigne i Rodrigue. Co ciekawe, fanowską stronę zrobili mu Niemcy. W Polsce niestety Cubitus się nie przyjął (może jakieś wznowienie?…). w 1990 roku ukazały się cztery odcinki nakładem nieistniejącego wydawnictwa Orbita, a w latach 2002-2003 Podsiedlik, Raniowski i Spółka wydali tomy 1-3. Szkoda, że się nie przyjął. Bo to bardzo sympatyczny psiak. Do tego pierwowzór amerykańskiej kreskówki Wowser.

Cubitus

:: stąd ::

Czarodziejka z Księżyca – przyznaję się bez bicia – nie czytałem i (trochę) wstyd mi, że nie czytałem. Ale popularność tej serii przypadła na czasy, gdy miałem inne rzeczy na i w głowie, niż nastolatki przemieniające się w superbohaterki i walczące ze złem (a właściwie ze Złem). Seria, w Polsce znana również pod angielskim tytułem Sailor Moon, została stworzona przez japońską mangakę (czyli twórczynię mang) Naoko Takeuchi. Zastanawiało mnie, dlaczego w tytule pojawia się słowo sailor i, jak się okazuje, źródłem są mundurki szkolne głównych bohaterek, na których Takeuchi wzowowała mundury wojowniczek. Seria w Polsce znana chyba przede wszystkim z serialu anime, który z pewnością był pierwszym impulsem dla wielu młodych osób (chyba szczególnie dziewcząt) do zainteresowania się Krajem Kwitnącej Wiśni i udaniu się w efekcie na japonistykę. A jeśli chcecie, możecie dołączyć do społeczności Sailor Moon. Motyw dla bibliotekarzy – trzy koty, Luna, Artemis i Diana – doradcy dzielnych wojowniczek.

sailormoon

Czas Komiksu – wydaje mi się, że zupełnie nieznany poza środowiskiem komiksowym magazyn, który ukazywał się w latach 1995-1998, czyli w czasie tzw. „wielkiej smuty” na polskiej scenie komiksowej. To między innymi dzięki takim miejscom, takim publikacjom, takim inicjatywom, jak założony przez Waldemara Jeziorskiego Czas Komiksu. Antologia mogli publikować młodzi twórcy, którzy niebawem stać się mieli najważniejszymi autorami (wówczas) młodego pokolenia, jak Krzysztof Gawronkiewicz, Przemysław Truściński, Jerzy Ozga, Jakub Rebelka i wielu innych. Wśród autorów pojawiają się także tak znane nazwiska jak Janusz Christa, Jerzy Szyłak, Wojciech Birek czy związany z „Fantastyką” Maciej Parowski.

czaskomiksu4

Aneks

Carl Barks – słusznie mi wytknięto, że to nazwisko się nie pojawiło. Jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy twórca, związany z disneyowską serią o Kaczogrodzie, którego zresztą był „stwórcą”. Wykreował takich bohaterów, jak Sknerus McKwacz, Bracia Be czy Goguś Kwabotyn (boskie imię). Will Eisner, legenda światowego komiksu, człowiek, który był jednym z twórców zmieniających oblicze opowieści obrazkowych, nadając im bardzo poważny rys (graphic novel), nazywał Barksa „Andersenem komiksu”. Jak można wyczytać w bardzo ciekawym artykule w Wikipedii (polecam do kawy), Carl Barks, gdy zmarł w wieku 99 lat (w 2000 roku), pozostawił po sobie 7500 stron komiksów, 190 okładek oraz 396 scenariuszy.  I mnóstwo roześmianych dzieciaków.

Carl_Barks_San_Diego_Comic_Con_1982:: stąd ::

Alison Bechdel – gdy dzisiaj zdałem sobie sprawę, że nie napisałem o tej urodzonej w 1960 roku autorce, pacnąłem się w me wysokie czoło. Co ciekawe, nikt mi tego braku (skandalicznego) nie wytknął. A podobnie jak wspomniany wyżej Stuck Rubber Baby Cruse’a, tak i komiks, świetny komiks Alison Bechdel Fun Home. Tragikomiks rodzinny porusza problem homoseksualizmu, budzenia się tożsamości, a przede wszystkim trudnych relacji z ojcem. Fun Home uznany został (słusznie) za jedną z najważniejszych powieści graficznych, jakie ukazały się na polskim rynku. To także jeden z tych komiksów, które doczekały się wielu omówień i recenzji nie tylko na portalach komiksowych, ale także literackich i poruszających problemy szeroko rozumianej kultury. Co więcej, gdy tytuł ten ukazał się w 2006 roku, niemal z miejsca został uznany za najważniejsze lub jedno z najważniejszych wydarzeń literackich. Mam wrażenie, że jest to także jeden z nielicznych komiksów omawianych na zajęciach ze studentami. Nie mogę się doczekać, kiedy w Polsce ukaże się jej kolejne dzieło, tym razem poświęcone relacjom między Bechdel a matką Are you my mother? A Comic Drama. Myślę, że podobnie jak Fun Home, będzie sporym wydarzeniem.

fun-home-plansza

I znów mi się przypomniało coś na „B”. Ale to może następnym razem…