Miesiąc: Kwiecień 2013

Biblioteczka Neila Gaimana

Serwis Booklips opublikował 26 zdjęć z domową biblioteczką Neila Gaimana, jednego z najwybitniejszych współczesnych twórców komiksów, pisarzy, scenarzysty. Neil Gaiman jest twórcą (scenarzystą – rysownicy zmieniają się w kolejnych tomach) serii Sandman, uznawanej przez wielu za jedną z najwybitniejszych i najbardziej oryginalnych serii komiksowych wszechczasów.

Warto rzucić okiem na jego bibliotekę (choćby po to, by pozbyć się wreszcie tego przeświadczenia, że obcowanie z komiksami odciaga od czytania książek). Dobrze też wiedzieć, że korzenie Gaimana sięgają naszego kraju – jego rodzina wywodzi się bowiem z polskich Żydów, którzy na początku XX w. wyjechali z Polski do Holandii.

Zdjęcia można obejrzeć w serwisie :: Booklips ::

Alfabet z dymkiem – B

Się powiedziało A, trzeba powiedzieć B. Zatem kolejna część alfabetu.

Bande dessinée – Francuzi nie mogą inaczej. Cały świat mówi computer (może oprócz Czechów, ale to przecież Czeczeni). Cały świat mówi comics. A Francuzi nie mogą. Rysowane taśmy. Można i tak. Niech mówią, jak chcą. Byle dalej tak rysowali i tak wydawali. Choćby tylko komiksy na B. Jak Biały Lama, Bouncer, Blueberry albo Blacksad.

Bande Dessinee

Bang! Boom! – onomatopeje, pochodzące z języka angielskiego, które za pośrednictwem komiksów zakorzeniły się już chyba na dobre również w języku polskim. I nic na to nie poradzimy. Choć tak samo lubię Bach! Bum! Bim-bam-bom! Brrrum! Beee!

Boom!

ilustracja :: stąd ::

Tadeusz Baranowski – Mistrz. Jeden z wielkich twórców polskiego komiksu. Jeden z dwóch Polaków, którego komiks (Antresolka profesorka Nerwosolka) znalazł się w książce Paula Gravetta 1001 komiksów, które musisz przeczytać przed śmiercią. Już same tytuły rozczulają. Podróż smokiem Diplodokiem, Skąd się bierze woda sodowa?, Na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa, To doprawdy kiepska sprawa, kiedy bestia się pojawia. Genialny, oryginalny rysunek i arcycudne poczucie humoru. Poza tym, kto nie chciałby się dowiedzieć Jak ciotka Fru-Bęc uratowała świat od zagłady?

Antresolka

Batman – to chyba oczywiste? Nawet jeśli nie czytacie komiksów, potrafilibyście rozpoznać tę postać. Obok Supermana i Spider-Mana – najbardziej rozpoznawalny superbohater. Przez wielu uważany także za najbardziej złożoną i mroczną postać spośród tych „dobrych”. A jeśli ktoś go nie zna (w co nie wierzę), niech sięgnie po ostatni, 15. numer Zeszytów Komiksowych, albo zajrzy na stronę Batcave.

ZK_Batman

Battle Royale – jedna z najlepszych, kontrowersyjnych zresztą, mang, powstała na podstawie powieści Kōshuna Takamiego. Mocne. I nie dla dzieci.

battle_royale_manga

Berlin – z jakiegoś powodu umiłowane przez twórców komiksów miasto. Swoje albumy poświęcili mu Marvano oraz Jason Lutes. Nie dziwię się, bo to miasto piękne, intrygujące i o ciekawej, burzliwej historii. A te powieści graficzne warto znać. Ba! Trzeba znać!

lutes_berlin24

Wojciech Birek – krytyk, tłumacz i twórca komiksowy, a także wykładowca akademicki. Jedna z osób, bez których polski komiks z pewnością nie byłby w tym miejscu, w jakim jest w tej chwili. Warto znać to nazwisko, bo wiele mu polscy miłośnicy opowieści obrazkowych zawdzięczają.

birek01

zdjęcie :: stąd ::

Bosonogi Gen (Hiroshima 1945) – arcydzieło, które w latach sześćdziesiątych XX w. stworzył Nakazawa Keiji. Epicka (i poniekąd autobiograficzna) historia chłopca, który przeżył piekło Hiroszimy. Absolutnie nie dla dzieci. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce myśleć, kto nie chce zapomnieć, kto chce poznać to potworne wydarzenie z punktu widzenia dziecka, którego część rodziny zginęła w wyniku wybuchu bomby atomowej.

hiroszima-1945-bosonogi-gen-10

Bohdan Butenko – kto go nie zna, ten trąba. Znów Mistrz. Znów Arcymistrz. Twórca genialnych, prostych, momentalnie rozpoznawalnych ilustracji i komiksów (dla przedszkolaków – Gapiszon, dla nieco starszych – Kwapiszon). Chciałem kiedyś zbierać wszystkie książki z jego ilustracjami. Zresztą, dalej chcę.

butenko

zdjęcie :: stąd ::

Aneks do literki A

Ależ wodzu, co wódz? – jeden z kultowych cytatów z komiksów Tadeusza Baranowskiego. Chcecie wiedzieć, z którego? Powodzenia! 🙂

alezwodzujs3

A’Tomek – nie mówcie, że nie wiecie… Nie? To ja przepraszam…

Tytus1-1

:: stąd ::

Stalowa Wola – Miasto Komiksów :: konkurs

Powielam informację, którą właśnie otrzymałem:

Szanowni Państwo,

już po raz V zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie się na najlepszy komiks, dla rysowników-amatorów, w wieku 16-26 lat. Głównym zadaniem jest stworzenie dowolną techniką trzech plansz z komiksem o fabule związanej z konkretnym miejscem lub obiektem. Temat przewodni dla tegorocznych prac konkursowych to inspiracje autentycznymi wierzeniami ludowymi i tradycyjnymi, regionalnymi legendami, związanymi z rodzinną miejscowością. Z nadesłanych prac jury wybierze 15 najlepszych komiksów, a ich autorzy zostaną zaproszeni do udziału w warsztatach komiksowych w Stalowej Woli. Na najlepszych czekają nagrody finansowe: 3.000 zł. za zajęcie I miejsca oraz trzy wyróżnienia  o wartości 500 zł. każde.

Szczegółowe informacje, regulamin oraz formularze zgłoszeniowe znajdują się na stronie www.miasto-komiksow.pl w zakładce „Konkurs”.

Będziemy niezmiernie wdzięczni za pomoc w rozpowszechnieniu powyższej informacji.

Z pozdrowieniami 

Anna Maciuch

Koordynator projektu

Miejski Dom Kultury w Stalowej Woli”

Ligatura jest dla niektórych – rozmowa z Maciejem Gierszewskim

Maciej Gierszewski o tym, czym jest Ligatura. Warto. A od jutra – na festiwal!

Kopiec Kreta

Poniżej wywiad jaki przeprowadził ze mną, z racji moich działań przy 4. edycji Międzynarodowego Festiwalu Kultury Komiksowej LIGATURA (Poznań, 18-21. 04. 2013 r.) Kuba Oleksak. Wywiad się pierwotnie ukazał na stronie Kolorowe Zeszyty. Zapraszam do czytania:


LigaturaW tym roku po raz drugi będziesz brał udział w Ligaturze jako organizator. Jaką funkcję przy organizacji poznańskiego konwentu pełnisz? Czy się będziesz zajmował?
Tak, jak w poprzednim roku, pomagałem Michałowi i Magdzie w ustaleniu punktów programu. Gdzieś tak na początku stycznia odbyliśmy kilka wspólnych spotkań, podczas których zastanawialiśmy się nad tym, co chcemy pokazać. Pomysły mieliśmy rożne, zapisywaliśmy je sobie na tablicy, która wisi na drzwiach do biura Fundacji Tranzyt, następnie ustalaliśmy, co z tych pomysłów warto zorganizować, a co uda się zorganizować. Niestety, nie wszystko, co planowaliśmy, udało się przeprowadzić. Zależało nam na tym, aby zaprosić Toma Gaulda, ale niefortunnie miał on w tym okresie zaplanowane coś innego.
Przed festiwalem koordynowałem…

View original post 1 291 słów więcej

Festiwale, festiwale

Już jutro w Poznaniu rozpoczyna się 4. Międzynarodowy Festiwal Kultury Komiksowej Ligatura. To jedna z czterech najważniejszych komiksowych imprez w Polsce. Warto, by bibliotekarze wiedzieli o ich istnieniu. Po pierwsze, festiwale komiksowe to ciekawe spotkania, wystawy, premiery. Po drugie, to miejsca, gdzie można nawiązać dobrze rokujące na przyszłość znajomości z osobami ze środowiska komiksowego.

Na pierwszy ogień – Ligatura, bo jest tuż, tuż.

ligatura2013plakat

Ligatura odbywa się w Poznaniu w kwietniu i jest troszkę młodsza od Kolekcji Komiksów poznańskiej Biblioteki Uniwersyteckiej. Od samego początku BU angażowała się w różne wydarzenia, które w ramach Ligatury się odbywały. Poznański festiwal różni się od pozostałych imprez, jest najmniej „konwentowy”. Większe znaczenie przykłada do takiego komiksu, do jakiego większość polskich czytelników nie jest przyzwyczajona.

Ligatura to wernisaże w galeriach,  spotkania z artystami (ale nie ma tu, jak na innych festiwalach podpisywania albumów, bo też inni artyści w Poznaniu się pojawiają). Centrala wytrwale trzyma się ustalonego na poczatku kursu, dodajmy – kursu, który budził opór części środowiska komiksowego (właśnie, między innymi, przez to odejście od konwentowego stylu). Ciekawym wydarzeniem są pitchingi, czyli kilkuminutowe prezentacje prac, które artyści pokazują miedzynarodowemu jury. Zwycięzca nagradzany jest publikacją prezentowanej pracy.

Oczywiście, jak na wszystkich festiwalach, odbywają się także premiery albumów, a także Wykłady Mistrzowskie, czyli prowadzone przez teoretyków, badaczy i popularyzatorów komiksu. I bardzo czesto są to naprawdę mistrzowie, jak Paul Gravett czy tegoroczny gość – Jerzy Szyłak.

Niemal zaraz po Ligaturze, w maju,  w ramach Warszawskich Targów Książki odbywa się Festiwal Komiksowa Warszawa.

logo_fkw

Jak dotąd nie udało mi się pojawić na żadnej z edycji, zatem nie mogę pisać o własnych wrażeniach. FKW organizuje Polskie Stowarzyszenie Komiksowe i Stowarzyszenie Twórców „Contur”. Program festiwalu obejmuje spotkania z autorami, wykłady, wystawy. Można zdobyć autografy twórców, nabyć po okazyjnych cenach premierowe (i nie tylko) tytuły. Jedną z zalet tej imprezy jest to, że towarzyszy Warszawskim Targom Książki. Z jednej strony, mogą się dzięki temu zainteresować komiksem osoby przypadkowe, z drugiej zaś strony, osoby wybierające się na FKW, mają możliwość „odpocząć” od komiksu i udać się też w stronę stoisk typowo księgarskich. Podobnie jak Ligatura, również ten festiwal z roku na rok zyskuje na znaczeniu i z pewnością warto się na niego wybrać.

Trzecia duża impreza to czerwcowy Bałtycki Festiwal Komiksu GDAK.

header

Miałem przyjemność raz w nim uczestniczyć. Warto podkreślić, że również w organizację tego festiwalu zaangażowana jest biblioteka – gdańska Pracownia Komiksowa, filia Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, najstarsza wydzielona i wciąż funkcjonująca kolekcja komiksu w Polsce. Współorganizatorem GDAK-a jest wydawnictwo Hanami, które specjalizuje się w mangach, wprowadzając na rynek polski naprawdę niezwykle ciekawe tytuły (m.in. wiele mangowych odpowiedników powieści graficznych).

GDAK w moim odczuciu to najbardziej konwentowy festiwal, co absolutnie nie jest w żaden sposób wartościujące. Festiwal warszawski i gdański wydają mi się najbardziej do siebie podobne, choć warszawski, towarzyszący targom ksiązki, ma większą „siłę rażenia”. Jeśli zatem traficie w czerwcu na Pomorze, koniecznie udajcie się na ten festiwal. Warto. I warto przy okazji pogadać z osobami z Pracowni Komiksowej, mi.in. Bogdanem Ruksztełło-Kowalewskim, który na ostatnim festiwalu w Łodzi został odznaczony przez Ministra Kultury i Sztuki. Miło. Raz, że minister docenił bibliotekarza, a na dodatek jeszcze bibliotekarza, który zajmuje się komiksem.

Na koniec, impreza najstarsza, największa i wciąż najważniejsza, czyli odbywający się na początku października Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi.

1-560

Kto w Łodzi nie był, temu opowiedzieć tego nie potrafię. Naprawdę trzeba. To impreza niezwykła pod każdym względem i choć czuć w niej ducha konwentu, bo z takich spotkań podobno ten festiwal wyrósł (pojawiam się na nim dopiero od kilku lat), to niewątpliwie robi on wciąż wrażenie rozmachem, ilością osób, stoisk, wystaw. Oczywiście zawsze pojawiają się głosy krytyczne, ale nie ma to tutaj żadnego znaczenia. Łódzki festiwal nadal pozostaje najważniejszym miejscem na komiksowej mapie Polski. I każdy bibliotekarz powinien się na nim choć raz w życiu pojawić (jak i w ogóle na jakichkolwiek targach książki).

To na ten festiwal wydawcy szykują najwięcej premier. I uwierzcie mi, widziałem na własne oczy freaków chodzących od stoiska do stoiska i biorących wszystkie nowości jak leci. Są osoby, które potrafią tam zostawić ponad półtora tysiąca złotych (na samych zakupach komiksowych). Przyznaję, że czasem i mnie zdarzało sie ponieść i wracałem ze znacznie większą ilością tytułów, niż wcześniej zamierzałem kupić.

Warto wspomnieć, że w czasie MFKiG odbywają się także Sympozja Komiksologiczne organizowane przez Krzysztofa Skrzypczyka i Magdaleną Lachman (Uniwersytet Łódzki), czyli dyskusje badaczy i teoretyków komiksu.

MFKiG to absolutnie obowiązkowa impreza dla każdego, kto nie tylko zajmuje się komiksem, ale także żyje kulturą, czytaniem, oglądaniem.

Prócz powyższych imprez, odbywają się także spotkania, konwenty i festiwale pomniejsze, jak Krakowski Festiwal Komiksu (znowu organizowany przez bibliotekę!), Bydgoska Sobota z Komiksem, lubelski LeSzeK, warszawski Festiwal Komiksu Historycznego i wiele, wiele innych.

Zanim jednak nadejdzie październik, czerwiec, maj, mamy kwiecień. A kwiecień to Ligatura. I jeśli jesteście w najbliższy weekend w Poznaniu (właściwie już od czwartku), koniecznie wybierzcie się do Zamku i innych miejsc, galerii, w których odbywać się będzie ten niezwykły festiwal.

p.s. A przy okazji odwiedźcie Bibliotekę Uniwersytecką i Kolekcję Komiksów, o której będę miał przyjemność opowiedzieć na tegorocznej Ligaturze (w najbliższą sobotę w Zamku o 11.30).

Ligatura, Batman, Koza i komiks wierszem

Wielkimi, olbrzymimi krokami zbliża się wielkie święto komiksu, czyli Międzynarodowy Festiwal Kultury Komiksowej Ligatura.

ligatura2013plakat

W tym roku Biblioteka Uniwersytecka uczestniczy w nim trochę skromniej, co nie znaczy, że festiwalu nie polecamy. Wręcz przeciwnie! Szykujcie czas na spotkania, wystawy, filmy!

Pełen program Ligatury dostępny jest na stronie festiwalu, czyli :: tutaj ::

Warto się zapoznać, warto pochodzić, warto pooglądać, porozmawiać, warto po prostu ten festiwal poznać. W tym roku program jest bardzo urozmaicony (zawsze był, ale z roku na rok jest coraz lepiej). Z ważnych, moim zdaniem bardzo istotnych wydarzeń – otwarcie pierwszej w Polsce stałej galerii komiksu Cheap East. A dla bibliotekarzy – festiwale to naprawdę dobra okazja, by spotkać się z wydawcami, autorami i rozmawiać, próbować ściągać autorów na spotkania, rozmawiać o zamówieniach do bibliotek.

Ponadto polecam uwadze dwa wydarzenia, w które zaangażowana jest także Biblioteka Uniwersytecka. Po pierwsze, na Ligaturze będzie miała premiera kolejnego, piętnastego już numeru Zeszytów Komiksowych, których tematem przewodnim tym razem jest Mroczny Rycerz z Gotham.

ZK_Batman

autorem okładki jest :: Wojciech Pawliński ::

Polecam odwiedziny na stronie ZK, gdzie zapoznać się już można ze spisem treści numeru. Kliknij :: tutaj :: Warto też polubić ich fanpage na :: facebooku ::

W sobotę o o 11.30 będzie można się także spotkać ze mną w Zamku w sali 102, gdzie w ramach Wykładów Mistrzowskich (hehe… lekka przesada…) będę miał prezentację Booom w BU! Kolekcja Komiksów w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu. Opowiem trochę o historii kolekcji, jak to się wszystko zaczęło, kto odegrał znaczącą rolę w jej powstaniu, opowiem o projektach, publikacjach i zaletach różnorakiej współpracy, a także możliwościach, jakie bibliotekarzom komiksy (i nie tylko dają).

***
A z zupełnie innej beczki. Księgarnia Tristero, jedna z moich najulubieńszych w Poznaniu opublikowała wczoraj na facebooku listę bestsellerów zeszłorocznej sprzedaży:
„CZY TOWAR ROTUJE? Bestsellery Tristero w 2012Kiedy w dawnym miejscu pracy przedstawiciel handlowy zapytał o sprzedaż jego publikacji słowami “czy towar rotuje?” jako przeciwnicy współczesnej nowomowy zbaranieliśmy, a wyrażenie przeszło do księgarskiego slangu. Dziś przedstawiamy listę tytułów najlepiej r-o-t-u-j-ą-c-y-c-h u nas w pięknym, ubiegłym roku, może kogoś zainteresuje statystyka…

1. W stronę architektury – Le Corbusier CENTRUM ARCHITEKTURY
2. Nagle pukanie do drzwi – Etgar Keret W.A.B.
3. Mapy Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata – Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński DWIE SIOSTRY
4. Sensorium – Agnieszka Jelewska WYDAWNICTWO NAUKOWE UAM
5. Kochanie zabiłam nasze koty – Dorota Masłowska NOIR SUR BLANC
6. Coś które nadchodzi. Architektura XXI wieku – praca zbiorowa FUNDACJA BĘC ZMIANA
7. 81:1 Opowieści z Wysp Owczych – Marcin Michalski, Maciej Wasielewski CZARNE
8. Miles Autobiografia – Miles Davis CONSTANTI
9. Polaków uczestnictwo w kulturze. Raport z badań 1996-2012 – mgr Jan Koza CENTRALA. CENTRAL EUROPE COMICS ART
10. Źle urodzone Reportaże o architekturze PRL-u – Filip Springer KARAKTER”

I bardzo się ucieszyłem, widząc na 9. miejscu katalog wystawy, która miała premierę w Bibliotece Uniwersyteckiej podczas trzeciej edycji Ligatury.Koza
***
Wreszcie na koniec o ciekawej inicjatywie Portu Literackiego.
Jeśli komuś z jakiegoś powodu nie uda się dojechać na Ligaturę, a znajdzie się w pobliżu Wrocławia, warto zapoznać się z konkursem Laboratorium Literackiego. 21 kwietnia o 19.30 ogłoszone zostanie rozstrzygnięcie konkursu Komiks wierszem. Na stronie projektu czytamy:
„Pierwsza edycja konkursu spotkała się z wielkim zainteresowaniem, a przygotowany „Bank wierszy” wyczerpał się w ciągu kilkudziesięciu godzin. Nadesłane realizacje oceniali Tomasz Broda (artysta plastyk, grafik, karykaturzysta), Sebastian Frąckiewicz (krytyk i znawca popkultury), Krzysztof Gawronkiewicz (grafik, storyboardzista, twórca komiksów), Paweł Jarodzki (malarz, rysownik, twórca komiksów).

Spośród ponad setki prac przysyłanych z różnych zakątków Polski, Europy i świata jurorzy wybrali finałową piętnastkę – sześciu grafików i dziewięć graficzek. Ostatniego dnia Portu, w sobotę 20 kwietnia o godz. 14.00 odbędzie się prezentacja finalistów w Laboratorium literackim z udziałem gościa specjalnego Marcina Sendeckiego.

Laureatów poznamy 21 kwietnia o godz. 19.30. Na wielkim finale Laboratorium literackiego jury rozdzieli nagrody o łącznej wartości 10 tysięcy złotych. Zdobywca głównej nagrody otrzyma nagrodę w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych.

Uczestnicy wybierali spośród wierszy Marcina Barana, Miłosza Biedrzyckiego, Darka Foksa, Mariusza Grzebalskiego, Krzysztofa Jaworskiego, Macieja Meleckiego, Tadeusza Pióro, Jacka Podsiadło, Marcina Sendeckiego, Andrzeja Sosnowskiego, Dariusza Sośnickiego, Marcina Świetlickiego, Adama Wiedemanna i Grzegorza Wróblewskiego.

Piętnaście najlepszych prac (a dokładniej ich wybrane kadry) konkursu Komiks wierszem można oglądać na stronach internetowych i głosować na nie przez SMS-y. Komiksy zostaną również opublikowane w formie książkowej – złożyły się na almanach Powrót Barbarzyńców i nie, który w ten niespotykany dla poezji sposób przypomni czytelnikom kultowy cykl z lat 90.”

Jest także inny konkurs związany z opowieściami graficznymi – Komiks z Portu. Więcej informacji o wydarzeniach i konkursach, komiksowych, fotograficznych i innych – na stronie projektu, czyli :: tutaj ::

Alfabet z dymkiem :: A

Może się zdarzyć, że któregoś dnia Waszą bibliotekę odwiedzi komiksowy geek. Musicie być czujni, bo usłyszeć możecie różne słowa, terminy, które może jeszcze nic Wam nie mówią, albo dotąd nie kojarzyły się z komiksami. Ten alfabet z dymkiem to taki mały poradnik, jakich zaklęć, nazwisk i tytułów możecie się spodziewać z ust rozgorączkowanego miłośnika historii obrazkowych.

Scott Adams – hmm… Taaak, coś mi mówi to nazwisko… Zaraz, zaraz, czy Maciej Rynarzewski w notce o sobie nie powołał się przypadkiem na pewnego bohatera, którego poznał, pracując w korporacji? Oczywiście. Scott Adams to twórca genialnych, prostych i boleśnie prawdziwych, choć jednocześnie okropnie śmiesznych, pasków prasowych o Dilbercie.

Dilbert by Scott Adams

Robert Adler – jedyny znany mi polski rysownik i ilustrator, którego nazwisko zaczyna się na literę A. Najbardziej znany z serii 48 stron.

Adler

Akira – jeden z najsłynniejszych japońskich tytułów (zarówno manga, jak i anime). Stworzona przez Katsuhiro Ōtomo apokaliptyczna historia dzieje się w NeoTokio, mieście zbudowanym na gruzach stolicy Japonii, zniszczonej podczas III wojny światowej. Gangi motocyklistów, apokalipsa, dziwny chłopiec o twarzy starca. A w tym wszystkim Tetsuo, Kaneda i właśnie tajemniczy Akira. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj. Wszystkie tomy ukazały się w Polsce.

akira

Angoulême – miasto we Francji, w którym od 1974 roku odbywa się najważniejszy europejski festiwal komiksowy – Festival International de la Bande Dessinée d’Angoulême. Nie wiedzieć o festiwalu w Angoulême, to jak nie znać Targów Książki we Frankfurcie, albo Targów Książki Dziecięcej w Bolonii. Bibliotekarzom nie wypada. Wypada za to wiedzieć, co Francuzi nagradzają. Jakby nie było, mają długą i wielką komiksową tradycję.

angouleme01

Antybohater – bohater, który jest niby dobry, ale nie do końca w taki sposób, jakiego byśmy się po bohaterze, herosie spodziewali. Najbardziej znanymi antybohaterami z komiksów superbohaterskich są Wolverine i Punisher. Ale także nasze rodzime komiksy doczekały się znanych antybohaterów – Wilq oraz Jeż Jerzy są doskonale znani. I choć lubiani, trudno im przypisać cechy typowego bohatera, jak szlachetność, poświęcenie, bezinteresowność. Mówiąc krótko, choć sprzyjamy antybohaterom, nie chcielibyśmy, by zostali nianiami naszych pociech. Zostawilibyście oseska z Garfieldem?… Albo z Jerzym?

jez_jerzy

Asteriks – najsłynniejszy Gal wszech czasów, choć Wercyngetoryks pewnie przewraca się w grobie, gdy to czyta. O serii pisaliśmy już kiedyś :: tutaj :: Zresztą, kto nie zna tej sympatycznej trójki?

asteriks

Azyl Arkham – jedno z najbardziej znanych miejsc związanych ze światem (geek zamiast „świat” powie „uniwersum”) Batmana. Szpital psychiatryczny, będący jednocześnie więzieniem, w którym przetrzymywani są najgorsi przestępcy (gdy już dorwie ich Ludź-Nietoperz), m.in. Two-Face, Killer Croc, Pingwin. I oczywiście arcyprzestępca i arcywróg Batmana – Joker.  Doskonałe miejsce dla czytelników spóźniających się z oddaniem książki.

Batman-Arkham-City_gra

Arkham stanowiło źródło inspiracji również dla twórców gier. Ilustracja :: stąd ::