wystawy

Historia komiksu w Muzeum Okręgowym w Lesznie

W Muzeum Okręgowym w Lesznie można od wczoraj oglądać komiksy ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu.

ULOTKA_5zl_krzywe+3mmspaduZałożeniem wystawy „Historia komiksu” jest przybliżenie genezy powstania tej niezwykle popularnej formy sztuki. Na specjalnie przygotowanych planszach, znajdują się fragmenty dzieł, które stanowiły zapowiedź nowej formy sztuki, a także fragmenty komiksów, znanych ze swej formy właściwej. Ułożone w odpowiedniej kolejności obrazują proces zachodzących przemian w obrębie rodzącego się gatunku. Ponadto, w gablotach umieszczone zostały znane szerokiej publiczności przykłady komiksu współczesnego. Zostały one podzielone według określonych segmentów tematycznych. Tym samym, zwiedzający będzie ma okazję zobaczyć tytuły reprezentujące pierwsze komiksy amerykańskie, komiksy superbohaterskie, komiksy adaptujące różne treści, najpopularniejsze komiksy polskie i europejskie, a także japońską mangę. Prezentowany zbiór egzemplarzy komiksów został użyczony przez Bibliotekę Uniwersytecką w Poznaniu, która może pochwalić się jedną z bogatszych kolekcji komiksów w Polsce. Prawdziwą gratką wystawy są jednak eksponowane na ścianie oryginały komiksów z twórczości polskiej. Zostały one wypożyczone z prywatnego archiwum Wojciecha Łowickiego, polskiego kolekcjonera i znawcę komiksów, który przetrzymuje oryginalne prace w ramach depozytu. Wśród użyczonych oryginałów znaleźć można m.in. prace takich twórców jak: Henryk Jerzy Chmielewski, Janusz Christa, Szarlota Pawel, Tadeusz Raczkiewicz, Przemysław Truściński.

Kuratorem wystawy jest Jakub Piwoński

Zapraszamy: wtorek: 9:00-16:30 (wstęp bezpłatny); środa, czwartek, piątek: 9:00-14.30; sobota: 10:00-14:00; niedziela: 14:00-18:00. Wstęp na wystawę: 5 zł.
Wystawa prezentowana będzie od 12 lutego do 26 kwietnia 2015 roku. Serdecznie zapraszamy.

Źródło: Informacja prasowa od ogranizatorów.

Reklamy

Oj, dziać się będzie w ten weekend

Dzieje się, dzieje się, dzieje się.

I będzie się działo.

Najbliższy weekend w różnych regionach Polski zapowiada się barwnie, komiksowo i bibliotecznie.

***

logo bu 1Już jutro w Poznaniu rozpoczyna się wielkie święto miłośników literatury sci-fi i fantasy, wielbicieli gier, a także komiksów, czyli Pyrkon. Festiwal Fantastyki potrwa 22-24 marca. Po raz pierwszy podczas jednego z największych wydarzeń tego rodzaju w Polsce obecna będzie także poznańska Biblioteka Uniwersytecka z własnym stoiskiem prezentującym :: Kolekcję Komiksów :: Będzie można podejść, zagadać, obejrzeć – bowiem co najmniej kilkadziesiąt różnych tytułów, które można w BU poczytać, będzie wystawionych do obejrzenia, poczytania, popodziwiania. Obecni bibliotekarze opowiedzą o kolekcji, o bibliotece, o możliwości korzystania ze zbiorów, przybliżą także Poznańską Dyskusyjną Akademię Komiksu (ponownie ruszy jesienią 2013), działalność wydawniczą i popularyzatorską.

Jeśli będziecie na Pyrkonie – koniecznie odwiedźcie stoisko Biblioteki Uniwersyteckiej!

Program całej imprezy na stronie festiwalu, czyli :: tutaj ::

***

Pojutrze, w sobotę, 23 marca, odbędzie się Bydgoska Sobota z Komiksem. O różnych wydarzeniach, które będą miały miejsce podczas tej imprezy można poczytać na fejsbukowym fanpejdżu BSzK, czyli :: tutaj :: Z bibliotecznych akcentów – zachęcam do obejrzenia wystaw, wzięcia udziału w spotkaniach, a także zapoznania się z ofertą Centrali, z którą poznańska Biblioteka Uniwersytecka współpracuje od kilku lat. Efektem współpracy były między innymi wspólne wydawnictwa, jak :: Tajemnice Poznania :: i dwa ostatnie numery :: Zeszytów Komiksowych :: a także projekt digitalizacji przedwojennych komiksów prasowych :: Komiksowe Kroniki Poznania :: Centrala zaprezentuje także kilka :: nowości :: O tym wszystkim będzie można porozmawiać w najbliższą sobotę podczas Bydgoskiej Soboty z Komiksem.

***

MSKWreszcie w Krakowie, w Małopolskim Studiu Komiksu dwa ważne wydarzenia. Po pierwsze, już jutro o 18.30 jako rozgrzewka – 45. już Piątkowe Spotkania z Komiksem. Temat spotkania: Żegnaj Constantine.

Informacja z :: fb ::

„W piątek, 22 marca spotkamy się by pożegnać postać wyjątkową, która zgodnie z zapowiedziami i, niestety, oczekiwaniami odeszła od nas w marcu tego roku. John Constantine był człowiekiem upartym i wytrwałym, dlatego nie poddawał się nigdy, nie zakładał niepowodzenia i nie mówił, że nie podoła. Całe swoje życie poświęcił innym, zawsze wyciągał swoją pomocną dłoń, zawsze można było liczyć na jego wsparcie. Po raz pierwszy nasze drogi zetknęły się ponad 30 lat temu. W kolejnych latach Constantine stał się naszym bliskim przyjacielem, Historie o jego osiągnięciach napawały nas dumą. Nawet Ci z nas, którzy nie znają ich z pierwszej ręki, słyszeli o Johnie i byli nim zafascynowani.
Niektórzy z nas nie wierzą i twierdzą, że to nie może być koniec opowieści. Zobaczymy. Na pewno pamięć o Johnie Constantine pozostanie żywa i na zawsze w naszych sercach.
W imieniu członków Krakowskiego Stowarzyszenia Komiksowego, chcielibyśmy z tego miejsca zaprosić na stypę wszystkich znajomych, ale też osoby, które znały tego Wielkiego Człowieka jedynie ze słyszenia.

Prowadzenie: Michał Jutkiewicz

Spotkanie odbędzie się na drugim piętrze Artetki, będącej częścią nowo otwartego Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Drugie piętro Arteteki jest domeną sztuk wizualnych, gdzie znajduje się liczący prawie 2.000 pozycji zbiór komiksów, a w przyszłości prezentowane będą również: ilustracje książkowe i prasowe, plakaty, street art, fotografie, filmy animowane oraz gry komputerowe.”

45_msk

Ale to nic. Bo zaraz potem startuje Krakowski Festiwal Komiksu (również na ul. Rajskiej).

Przyznać trzeba, że w tym roku mają cudny plakat:

poster_festex2

Z pełnym programem festiwalu zapoznać się można na założonym niedawno blogu Małopolskiego Studia Komiksu, do śledzenia którego oczywiście zachęcam. Podczas festiwalu będą miały miejsce dwie premiery wydawnictwa :: timof i cisi wspólnicy :: oraz jedna premiera wydawnictwa :: Post ::

A blog ów (i program imprezy) do zapoznania :: tutaj ::

***

Wreszcie na koniec przypomnienie o dwóch ważnych nadchodzących kwietniowych wydarzeniach.

Po pierwsze – zaraz po świętach, 5 kwietnia, startuje we Wrocławiu Galeria Komiksu i Ilustracji „Tymczasem we Wrocławiu”.

wroclaw

Galeria mieścić się będzie w Centrum Kultury „Zamek” na Placu Świętojańskim. Więcej o galerii na stronie :: wydarzenia ::

A koniec kwietnia to znów wielkie poznańskie święto, czyli Międzynarodowy Festiwal Kultury Komiksowej Ligatura. O tym wydarzeniu z pewnością jeszcze będę tu pisał. Dla tych, co jeszcze nie widzieli – cudny plakat autorstwa Ingridy Picukane:

ligatura2013plakat

Impreza dopiero za miesiąc, ale już teraz można odwiedzać stronę Ligatury, czyli klikać :: tutaj ::

80 lat z Koziołkiem Matołkiem

3 grudnia 2012 o godzinie 12.00 w Muzeum Techniki w Pałacu Kultury i Nauki odbędzie się otwarcie wystawy:

80 lat z Koziołkiem Matołkiem

Jak poinformowano mnie w mailu, który dziś otrzymałem:

„Od  4 grudnia Koziołek Matołek zaprasza wszystkich swoich przyjaciół do Muzeum Techniki w Warszawie … oczywiście do Pałacu Kultury i Nauki.

Na jubileuszowej wystawie zaprezentowane zostaną między innymi zabawki, maskotki, przytulanki , a nawet narty na których skakał Koziołek na Wielkiej Krokwi w Zakopanem… Nie zabraknie także przed i powojennych wydań książek o przygodach Jubilata; w „sali kinowej” będzie można obejrzeć bajki z rzutnika.

Wystawa będzie czynna do 17 lutego 2013 roku .

Serdecznie zapraszamy dzieci i młodzież od lat 3 do 103.”

[Materiały ilustracyjne za uprzejmą zgodą pana Witolda Tchórzewskiego].

Belgijskie Centrum Komiksu…

… czyli Centre Belge de la Bande Dessinée vel Belgian Comic Strip Center. Największe i najpoważniejsze na świecie muzeum, kolekcja, biblioteka komiksów.

Belgijskie Centrum Komiksu mieści się w secesyjnym gmachu z początku XX wieku*. Jak można przeczytać na stronie Centrum, otworzyło ono swe wrota dla zwiedzających 6 października 1989 roku (organizacja non-proft o tej samej nazwie istnieje od roku 1984).

Oto film promocyjny, na którym można dostrzec piękne wnętrza budynku zaprojektowanego przez Victora Hortę (1906).

Rocznie Centrum odwiedza 200 tysięcy osób (turystów i użytkowników). Stanowi ono również jedną z największych atrakcji Brukseli, wymienianych na wszystkich stronach turystycznych typu „co warto zobaczyć”.

Pracownicy mają do dyspozycji 4200 m2 powierzchni wystawowej. W magazynach mieści się ponad 40 tysięcy woluminów – komiksów i opracowań w różnych językach.

Cele, które postawili sobie założyciele tej placówki i twórcy samej idei, są proste:

– promocja komiksu jako ważnego, cennego kulturalnie (i kulturowo) medium;

– utrzymanie perły architektury secesyjnej, jaką są Sklepy Waucquez, w których mieści się dziś Centrum.

Biblioteka, co ciekawe, dostępna jest dla osób powyżej 16 roku życia. Z kolekcji, podobnie jak w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu, korzystać można tylko na miejscu.

Katalog dostępny jest online (wersja Beta 2), w pięciu wersjach językowych (francuski, niderlandzki, angielski, hiszpański, włoski) . Nie wiem tylko, dlaczego ze strony centrum prowadzą do niego cztery różne linki.

Wśród partnerów biblioteki naliczyłem 46 wydawnictw (z taki tuzami jak Casterman czy Glénat, ale bez gigantów amerykańskich, jak Marvel czy DC), a także 35 czasopism, głównie frankofońskich, choć znalazł się wśród nich także słoweński Stripburger.

Podstawową działalnością Centrum jest organizowanie wystaw. Wspomniane wyżej 4200 metrów kwadratowych podzielonych jest na pięć pomieszczeń ekspozycyjnych.

Pierwsza z nich, położona na parterze – to Przestrzeń Victora Horty (Victor Horta Area), poświęcona twórcy budynku, jednemu z najwybitniejszych architektów belgijskich.

Druga wystawa mówi o drodze, jaką przechodzi komiks od momentu narodzin w głowie twórcy, przez fazy tworzenia, produkcji, aż po sklep, w którym czytelnik otrzymuje gotowy produkt.

Ekspozycja trzecia to Skarbiec w Pokoju Św. Rocha – oddane w depozyt lub będące w posiadaniu Centrum oryginalne listy, rysunki, szkice itd. Wystawa nie jest stała, co jakiś czas eksponaty są wymieniane.

Na wystawie czwartej zwiedzający mają możliwość zapoznać się z najwybitniejszymi belgijskimi twórcami komiksu. Są wśród nich postaci artystów doskonale znanych polskim czytelnikom, jak Hergé (Tin Tin), Peyo (Smurfy) czy Morris (Lucky Luke), ale również tacy, o których w Polsce słyszeli tylko miłośnicy Dziewiątej Sztuki – Jijé, Jacobs, Vandersteen czy Roba.

Wreszcie Galeria, w której prezentowane są różne oblicza współczesnej sztuki komiksowej. Nie wiem, czy kiedykolwiek prezentowano tam artystów polskich (pomijając Grzegorza Rosińskiego, który przez Belgów traktowany jest zapewene jako ich twórca). Jeśli nie, warto zadbać, by pojawiła się tam kiedyś wystawa poświęcona naszemu komiksowi. Mamy sie przecież czym i kim pochwalić.

Warto także wspomnieć o serii wydawniczej „Philastrip Albums” – kolekcjonerskich albumach, zawierających również znaczki pocztowe – dzięki temu stanowią one gratkę zarówno dla zbieraczy komiksów, jak i filatelistów. Od 1994 roku wydano tych albumów kilkadziesiąt. Katalog, również w formacie pdf, dostępny jest na stronie instytucji. Spośród Polaków jedynie Grzegorz Rosiński doczekał się albumu we wspomnianej serii, czyli Rosinski à l’avant-poste w wersji luksusowej oraz w wersji normalnej.

A tutaj film nakręcony z okazji dwudziestolecia istnienia Centrum. Szukając zaginionych pracowników mamy okazję obejrzeć nie tylko przestrzenie wystawowe, bibliotekę, księgarnię, ale także pracownie, do których w dni powszednie zwiedzający wstępu nie mają. Zwróćcie uwagę, w jakim języku padają pierwsze słowa, gdy już się pracownicy odnaleźli.

W 2010 roku podczas MFKiG w Łodzi na wielkiej gali z udziałem vipów, a także zaproszonych przedstawicieli Belgijskiego Centrum Komiksu padły słowa o udzieleniu licencji na utworzenie podobnej placówki w Polsce, w Łodzi właśnie. Bardzo się wówczas ucieszyłem – po pierwsze, bo takie miejsce wydaje się w Polsce bardzo potrzebne, a po drugie, bo jeśli któreś miasto zasłużyło na to, by podobna inicjatywa w nim zaistniała, to w pierwszej kolejności byłaby to właśnie Łódź (lub Gdańsk). Minęło jednak półtora roku, a o polskim odpowiedniku belgijskiego centrum – cisza.

Faktem jest, że w Belgii, podobnie jak we Francji, kultura czytania komiksów jest inna niż w Polsce. Tam komiksy stanowią część kultury na równi z innymi sztukami. Najlepszym dowodem są ostatnie doniesienia na temat piractwa komiksowego we Francji, gdzie nielegalnie zeskanowano 35 tysięcy tytułów. Tak ogromna liczba świadczy o tym, że istnieje na nie duży popyt i spore zainteresowanie. Zdanie podsumowujące artykulik:

„Le MOTif kończy swój raport ciekawym stwierdzeniem: paradoksalnie, pomimo rosnącej liczby piraconych tytułów, rośnie sprzedaż komiksów papierowych i z tego powodu wydawcy jak na razie nie wpadają w panikę.”

koresponduje z polskim raportem Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści w formatach cyfrowych, z którego wynika, iż osoby aktywne w sieci, udostępniające i ściągające pliki (zarówno w sposób legalny, jak i nielegalny) należą jednocześnie do najbardziej aktywnych konsumentów kultury – tych kupujących książki i płyty, chodzących do kina, teatru, na wystawy, czy wreszcie nie tylko konsumujących, ale i tworzących kulturę.

Wracając do Belgijskiego Centrum Komiksu – warto zwrócić uwagę na dwie kwestie:

Po pierwsze, doceniając rodzimych twórców komiksu i samo medium oraz tworząc osobną instytucję promującą komiks i artystów, udało się z niej jednocześnie uczynić atrakcję turystyczną na światowym poziomie.

Po drugie, na siedzibę Centrum przeznaczono światowej klasy zabytek architektury secesyjnej, załatwiając w ten sposób problem zagospodarowania budynku oraz dbałość o niego (która teraz spoczywa na dyrekcji i pracownikach). Centrum stało się zarazem atrakcją trojakiego rodzaju – po pierwsze dla miłośników komiksu, w tym dzieci, po drugie, dla badaczy tego medium, a po trzecie, dla osób zainteresowanych secesją i architekturą tego okresu. Dzieciaki, odwiedzające wystawy mogą się czegoś dowiedzieć o secesji i wybitnym belgijskim architekcie, a turyści zainteresowani secesją mimowolnie mogą się zetknąć z ciekawymi wystawami komiksowymi.

Nawiasem mówiąc – to, co zdumiewa, to fakt, iż w Polsce dotąd nie wykorzystano potencjału, jaki drzemie w komiksach rodzimych – w Tytusie czy w Kajku i Kokoszu, a także w samym komiksowym medium. Widzicie w wyobraźni parki czy place zabaw wzorowane np. na grodzie Mirmiła? Pisał o tym chyba kiedyś Filip Bąk z Radia Afera. Sądzę, że byłaby to spora atrakcja nie tylko dla dzieciaków, ale także dla rodziców wychowanych na komiksach Christy. Nie mówiąc o tym, że we wszystkich większych (i nie tylko) miastach, znajdują się budynki, z którymi od dwudziestu ponad lat władze nie potrafią sobie poradzić i chyba nie mają na nie pomysłu. Może to jest jakiś trop dla nich?

Kto wie. Może się Polskiego Centrum Komiksu wreszcie doczekam(y).

A jeśli kiedykolwiek dane mi będzie do Brukseli pojechać, to Centre Belge de la Bande Dessinée stanowić będzie z pewnością jeden z głównych punktów programu obok Królewskiego Muzeum Sztuki Dawnej, Wielkiego Placu, Pasażu św. Huberta, Atomium oraz Manneken Pis. I frytek na łoju wołowym.

**Wszystkie podane tu informacje o Belgijskim Centrum Komiksu pochodzą z jego oficjalnej, angielskiej wersji strony. A czy rzeczywiście Centrum jest największe i najpoważniejsze na świecie? Wszak to samo piszą na stronie Billy Ireland Cartoon Museum and Library. Ale o tym w przyszłości.