Miesiąc: Lipiec 2013

Poezja na ścianie, czyli mural, biblioteka i komiksy

Od 7 sierpnia na ścianie Biblioteki Miejskiej oraz Centrum Animacji Kultury w podpoznańskim Puszczykowie rozpoczną się prace nad muralem, na który składać będzie się wiersz wybitnej polskiej poetki, Krystyny Miłobędzkiej. Malując wielkoformatowy obraz, młodzi artyści chcą zwrócić uwagę, iż street-art nie jest wyłącznie domeną wielkich miast i może doskonale sprawdzić się w 10 tysięcznym miasteczku. Wydarzeniu towarzyszyć będą warsztaty, kiermasz komiksów, projekcja filmu oraz piknik. Odsłonięcie muralu nastąpi 10 sierpnia.

biblioteka miejska w puszczykowie

Bezpośrednia inspiracja do stworzenia muralu w Puszczykowie przyszła z Holandii i Belgii, gdzie na ścianach wielu kamienic widnieją ważne cytaty z literatury lub dzieł filozoficznych. Wieloletnią mieszkanką Puszczykowa jest jedna z wybitniejszych współczesnych poetek, Krystyna Miłobędzka, stąd pomysł aby na fasadzie budynku znalazł się zapis jej wiersza. Mural  z ogromną starannością zostanie przygotowany przez grupę poznańskich artystów, którzy mają na swym koncie realizacje podobnych projektów. Również wybór miejsca nie jest przypadkowy. W Bibliotece Miejskiej oraz Centrum Animacji Kultury odbywa się szereg wydarzeń kulturalnych kierowanych dla dzieci, młodzieży i dorosłych i jest to miejsce wielu kulturalnych i towarzyskich spotkań.

Organizatorem wydarzenia jest młodzież skupiona wokół Fundacji Tranzyt z Poznania. Dofinansowanie projektu w ramach programu „Młodzież w działaniu”. Koordynator projektu: Magda Nowicka Chomsk. Kontakt: magda@centrala.org.pl

PROGRAM „MURAL W PUSZCZYKOWIE”

7-10 sierpnia 2013, budynek Biblioteki Miejskiej oraz Centrum Animacji Kultury, ul. Wysoka 1,

Puszczykowo

7-10 sierpnia malowanie muralu

9 sierpnia 2013

10.00 –  warsztaty komiksowe dla dzieci w ramach spotkań „Wakacje z Tuwimem”

15.00 – warsztaty komiksowe dla młodzieży

18.00  – projekcja filmu „Comic Book Confidential”

10.00- 18.00-  kiermasz komiksów

10 sierpnia 2013

14.00 – oficjalne odsłonięcie muralu + piknik. Zaprasza Czoklet.

plakat_net

[Za informacjami prasowymi podesłanymi przez Centralę].

Alfabet z dymkiem – D (c.d.)

Jak zwykle nie skończyłem ostatnio. Ale nic to. Alleluja i do przodu, jak mawia autorytet niektórych.

Guy Delisle – kanadyjski twórca komiksowych znakomitych ni to reportaży, ni to dzienników podróży (travelogue), a ponadto autor animacji. To właśnie praca dla różnych studiów animacji rzuca(ła) go po świecie, dzięki czemu również polski czytelnik mógł zapoznać się z takimi tytułam,i jak „Pyongyang” (pierwsze wydanie w Polsce: „Phenian”) i „Kroniki birmańskie„.  Wydał również „Shenzhen” i „Jerusalem” (u nas ukaże się jako „Kroniki jerozolimskie”), a ponadto ukazała się w naszym kraju jego żartobliwa opowieść „Louis na plaży”, o której kiedyś wspominałem przy okazji komiksów dla dzieci. Warto wiedzieć, warto znać, warto czytać, koniecznie trzeba mieć na półce w bibliotece.

750px-9.13.09GuyDelisleByLuigiNovi

Dziwne… jakie to wszystko dziwne… – albowiem nie przestaje mnie zadziwiać fakt, iż Stany Zjednoczone, potęga, jeśli chodzi o przemysł komiksowy, kraj niezwykłych twórców, tytułów, pomysłów, bywa jednocześnie tak bardzo konserwatywny, by nie rzec – zacofany. No, zaścianek, po prostu. Przeczytałem właśnie na stronie Graphic Novel Reporter krótkie sprawozdanie z panelu „CBLDF: Banned Comics!”, który miał miejsce w weekend podczas ComicCon w San Diego. Czym jest CBLDF pisałem :: tutaj :: przy okazji Tygodnia Zakazanych Książek. W każdym razie Charles Brownstein, szef fundacji, przedstawił podczas panelu zestawienie najczęściej banowanych (w szkołach i bibliotekach) komiksów ostatniej dekady. I doprawdy nie chce się wierzyć. Pozwalam sobie zamieścić tutaj to zestawienie, łącznie z zarzutami, jakie stawiano poszczególnym tytułom. Część z nich na szczęście ukazała się także w Polsce. Mam nadzieję, że prędzej czy później wydane u nas zostaną i pozostałe. Bo tak naprawdę cenzura, banowanie książek, komiksów, filmów, bardzo często wskazuje na ich wartość, na fakt, że myśli w nich zawarte wyprzedzają w jakiś sposób ciasny sposób myślenia osób, które czują w sobie moralną misję mówienia innym, co wolno im czytać.

A oto one. Złota czternastka (a właściwie piętnastka).

Jeff Smith – Bone (za bohatera palącego cygaro)

Maurice Sendak – In the Night Kitchen (za nagość)

Akira Toriyama – Dragon Ball (za nagość) – wydany również w Polsce

J. Michael Straczynski, John Romita Jr., and Scott Hanna – Amazing Spider-Man: Revelations (seksualność)

Matthew Loux – Side Scrollers  (bezbożność)

Marjane Satrapi – Persepolis by Marjane Satrapi (tortury/przemoc) – wydany również w Polsce

Daniel Clowes – Ice Haven (seksualność)

Ariel Schrag (red.) – Stuck in the Middle (seksualność)

Craig Thompson – Blankets (seksualność i bezbożność) – wydany również w Polsce

Alison Bechdel – Fun Home (seksualność) – wydany również w Polsce

Kim Dong Hwa The Color of Earth (nagość, seksualność)

Stuck Rubber Baby by Howard Cruse (seksualność) – wydany również w Polsce

Neil Gaiman Sandman by  (seksualność, bezbożność) – wydany również w Polsce

Art Spiegelman Maus by (bezbożność, tematyka) – wydany również w Polsce

Warto zauważyć, że wśród tych tytułów są takie, które już teraz uznane zostały za arcydzieła gatunku, jak Sandman, Maus, Dragon Ball, Persepolis, Stuck Rubber Baby czy Fun Home.

Przyznajcie się – gdy tylko przeczytaliście, że te komiksy bywały zakazywane, natychmiast zachciało Wam się je przeczytać?

Watcher:: stąd ::

I pamiętajcie, bibliotekarki i bibliotekarze mają być jak Obserwatorzy z Silver Surfera. Nie jesteśmy strażnikami moralności i nie nam osądzać, co ludzie chcą i mają czytać. Nie mówiąc o tym, że oskarżanie np. Persepolis o ukazywanie tortur i przemocy, Maus o bezbożność, albo Fun Home czy Stuck Rubber Baby o epatowanie seksem to jakieś kuriozum. Doprawdy nie wiem, w jak chorych umysłach mogą się takie oskarżenia rodzić.

No i ten Bone za bohatera palącego cygaro…

p.s. A jakbyście się zastanawiali, gdzie jest ten pietnasty, to niekwestionowanym Królem Zbanowanych jest oczywiście Alan Moore (Leader of the Banned).

Ze sprawozdaniem, na którym się oparłem, można zapoznać się :: tutaj ::

A wszystkim życzę udanych wakacji i dobrych lektur, również, choć nie tylko, komiksowych. Na pewien czas znikam z kadru.

Komiksowy numer Biuletynu EBIB

Najnowszy, 141 numer „Biuletynu EBIB” za temat przewodni obrał zagadnienie komiksu w bibliotekach.

W numerze zamieszczono cztery dość obszerne artykuły oraz jeden komunikat, a ponadto całość otwiera felieton Agnieszki Wolańskiej, w którym trafnie zderza ona ze sobą dwa pokutujące stereotypy – o bibliotekarzach/bibliotekarkach i o komiksie.

W „Biuletynie” można zatem przeczytać następujące artykuły:

Felieton wstępny Agnieszki Wolańskiej

Mangi – co każdy bibliotekarz wiedzieć powinien Agaty Sienkiewicz

Obraz biblioteki i bibliotekarzy w komiksie amerykańskim Mirosława Garbacza

Mój tekst – Parias bibliotecznych półek. O tym, jak komiks torował sobie drogę do książnic w Polsce i na świecie

Historia Małopolskiego Studia Komiksu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie Michała Jankowskiego

Manga w bibliotece Katarzyny Bikowskiej

Ponadto, już z innej beczki, niniejszy „Biuletyn” zawiera również artykuł Bożeny Bogdańskiej o komunikacji niewerbalnej w bibliotece, a także cztery sprawozdania. Ze spisem treści całego numeru można zapoznać się :: tutaj ::

Gorąco zachęcam do lektury. I dyskusji.

Jaki miły początek tygodnia…

„Biuletyn EBIB” 141 (2013): Komiksy w bibliotekach

Alfabet z dymkiem – D

Udało się jakoś ukończyć C (lub to moje złudzenie). Czas na D.

Gwoli przypomnienia dla osób, które po raz pierwszy tu zajrzały – cykl alfabet z dymkiem skierowany jest przede wszystkim do bibliotekarzy, by dać im możliwie najszersze i w miarę uporządkowane spojrzenie na najważniejsze (moim zdaniem) nazwiska, tytuły, zjawiska, wydawnictwa lub wydarzenia związane z komiksem. Oczywiście, cykl ten może czytać każdy. I jeśli coś lub kogoś Waszym zdaniem istotnego zdarzy mi się pominąć, będę wdzięczny za sugestie, uwagi, sprostowania. Z góry też przepraszam za widoczny zapewne brak wielu mang, ale tego tematu nie ogarniam.

Tymczasem D.

Dallas Bar – komiks science-fiction wydany w Polsce przez Egmont w serii „Plansze Europy”. Autorem rysunków jest znany twórca komiksowy, Marvano, natomiast scenariusz napisał pisarz science-fiction, laureat nagród Hugo i Nebuli (i wielu innych), Joe Haldeman. A sam komiks? Najemnik, genialny naukowiec, polityka, skorumpowany świat, androidy, statki kosmiczne itd. Dla miłośników fantastyki – pozycja obowiązkowa.

Dallas Barr

James Robert Davis – przyznajcie się – kto wiedział, o kim mowa? Podejrzewam, że niewiele osób potrafiło skojarzyć tę osobę z jednym z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych bohaterów prasowego komiksu wszech czasów. Bowiem James Robert Davis, czyli Jim Davis, jest twórcą Garfielda. I nie wiem, czy istnienie jakiś bardziej znany koci bohater w historii kultury Zachodu. Podejrzewam, że Kota z Cheshire kojarzyłoby mniej osób.  Podobnie – Behemota.

garfield

Daytripper. Dzień po dniu – mała seria komiksowa przez niektórych uznawana za jeden z najciekawszych tytułów, jaki ukazał się w Polsce w zeszłym roku (jeszcze nie czytałem). Otrzymał w 2011 trzy bardzo ważne nagrody – Eisnera, Harvey Award i Eagle Award. Autorami są Brazylijczycy – Fábio Moon i Gabriel Bá. Cytat z opisu polskiego wydania: „Gdy zapytano nas po raz pierwszy, o czym jest DAYTRIPPER, odpowiedzieliśmy bez wahania: “O życiu”. Usłyszeliśmy krótkie: “I już?”. Zapadła cisza.” Nie wiem, jak Was, ale mnie zachęca.

daytripper

Ryszard Dąbrowski – twórca, który wyrósł z tradycji polskiej sceny anarchistycznej. Znany jest głównie z wykreowania postaci redaktora Szwendaka, a przede wszystkim serii o Likwidatorze, polskim anty-super-bohaterze. Osobiście Likwidatora bardzo lubię, jednak biorąc do ręki komiksy stworzone przez Dąbrowskiego trzeba mieć na uwadze, że wszelkie uczucia patriotyczno-narodowo-religijne zostaną obrażone. Od twórcy Likwidatora dostaje się wszystkim równo, politykom z każdej możliwej strony, od lewa, przez środek, do prawa, tym, którzy niszczą przyrodę, klerowi itd. Humor czasem jest dość gruby, w komiksach tych wiele jest też wulgaryzmów. Absolutnie nie dla dzieci. W moim przekonaniu jeden z najciekawszych utworów komiksowych w bezkompromisowy (i bardzo „na bieżąco”) komentujący aktualne wydarzenia. Z tego powodu niektóre opowieści niestety szybko się starzeją (czytelnicy urodzeni w latach dziewięćdziesiątych mogą mieć problem z identyfikacją niektórych polityków, którzy zniknęli ze sceny, albo osób z życia publicznego, jak ksiądz Tiszert). Znać wypada, jednak sięgając trzeba być przygotowanym na mocne uderzenie.

Likwidator01

Dilbert – skoro w literce A pojawił się Scott Adams, to tutaj musi pojawić się on. Inżynier, pracujący w korporacji, w którego postaci, jak podejrzewam, znajduje swoje odzwierciedlenie wielu czytelników (bez względu na to, czy sa pracownikami korporacji…). Cóż, absurd jest wszędzie. A jako że otacza nas wszechabsurd… Dilbert musi być kochany. Pierwszy pasek o przygodach pracownika korporacji został opublikowany 16 kwietnia 1989 roku. Obecnie paski z nim pojawiają się w 2000 gazet i czasopism w 65 krajach świata i 25 językach.

dilbert

Dolna Półka imprint wydawnictwa timof i cisi wspólnicy. Zorientowane na wydawanie przede wszystkim młodych, nowych twórców komiksu polskiego. Wydaje również magazyn „Profanum” (dotąd ukazały się dwa numery), zawierające przegląd krótkich historii komiksowych różnych autorów. Tutaj można się zapoznać z ideą towarzyszącą założycielom wydawnictwa.

profanum_1_cover

Donald – o serii z Kaczorem Donaldem swego czasu pisał Michał Jankowski. Nic dodać, nic ująć…

Doman – współczesnym dzieciakom pewnie nic ten tytuł nie mówi. Jednak gdy dorastałem, był to jeden z niewielu komiksów, w których pojawiali się słowiańscy wojowie. Seria nawiązuje do polskich legend o powstaniu Polski, scenariusz wzorowany był na „Starej baśni” Kraszewskiego. Już choćby z tego powodu warto wiedzieć (i podsuwać dzieciakom). Bo nie sądzę, by o powieści Kraszewskiego uczyły się dziś w szkole. Nic wielkiego – próba zesłowianizowania Conana – ale wiedzieć warto, że mamy i taki tytuł w historii polskiego komiksu.

Doman_05

Dragon Ball – manga (a także anime), którego twórcą jest Akira Toriyama. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych tytułów komiksu japońskiego. Inspirowana „Wędrówką na Zachód”, jedną z czterech klasycznych powieści chińskich, manga opowiadaja o przygodach chłopca Son Gokū, który wraz z przyjaciółką o imieniu Baluma wyrusza na poszukiwanie Smoczych Kul. Przyznaję, że nie czytałem – z opisu fabuły wynika, że prócz poszukiwania Kul, chłopiec broni losów Ziemi.

dragonball

Dylan Dog – został stworzony w 1986 roku przez włoskiego twórcę (scenarzystę) Tiziano Sclaviego (rysunki do różnych tomów wykonują rózni artyści, jak Andrea Venturi, Luigi Piccatto, Giampiero Casertano, Angelo Stano i inni). Seria opowiada o detektywie zajmującym się rozwiązywaniem paranormalnych zagadek. Dla wielbicieli powieści grozy i dobrych horrorów – przednia lektura. Zresztą wydawcy czesto przytaczają słowa samego Umberto Eco, który podobno powiedział: „Biblię, Homera i Dylana Doga mogę czytać bez przerwy”. Podobno każdego miesiąca tomiki z historiami o detektywie mroku sprzedawały się we Włoszech w milionowym nakładzie.

DylanDog1

I sprostowanie…

… ale jakże miłe.

Prócz wszystkich wymienionych autorów i autorek leksykonu powieści graficznych, wymienić jeszcze trzeba trzynastą autorkę – Kingę Kuczyńską.

A okładkę do leksykonu przygotuje nie kto inny, ale Janek Koza!

Ładnie, ładnie. Bardzo ładnie.

To znaczy, Koza na pewno narysuje brzydko.

I właśnie dlatego bardzo ładnie.

Jeszcze słów kilka o leksykonie powieści graficznych

Wczoraj wrzuciłem krótkiego posta o zapowiadanym leksykonie powieści graficznych Jerzego Szyłaka.

Dziś Maciej Gierszewski podesłał trochę więcej dokładnych informacji.

Zatem:

– wydawcą nowej publikacji będzie Centrala – Mądre komiksy;

– w powstaniu książki udział miało 12 autorów: Jerzy Szyłak, Sebastian Jakub Konefał, Przemysław Zawrotny, Radosław Bolałek, Paweł Sitkiewicz, Przemysław Kołodziej, Michał Traczyk, Agata Włodarczyk, Marta Tymińska, Agnieszka Kiejziewicz, Damian Kaja i Michał Błażejczyk;

– pełen tytuł to: Powieści graficzne. Leksykon;

– dzieło zawierać będzie 144 hasła;

– planowana data premiery: 20 listopada 2013 r.

Jerzy Szyłak o powieści graficznej

Doszły mnie słuchy, że już za chwileczkę, już za momencik ukaże się książka absolutnego polskiego autorytetu w dziedzinie badań nad komiksem – Jerzego Szyłaka.

Publikacja ta będzie poświęcona specyficznej odmianie opowieści obazkowych nazywanej po angielsku graphic novel, co na polski zostało przetłumaczone jako powieść graficzna. Pomimo oporu części środowiska komiksowego (bo „komiks to komiks”) można sądzić, że nazwa ta już się przyjęła i funckjonuje w szerokim obiegu.

Na :: Kolorowych Zeszytach :: można będzie od dziś czytać fragmenty szykowanej do druku książki. Lekturę gorąco polecam.

A książki Jerzego Szyłaka już się nie mogę doczekać.