Wilq

Dzieje się w bibliotekach (i nie tylko). W polskich (i nie tylko).

Na początek dwie wiadomości, które dotarły do mnie dzięki Maciejowi Gierszewskiemu:

Jutro, 16.01.2014 w Warszawie o godz. 18.00 w Żydowskim Instytucie Historycznym odbędzie się spotkanie z twórcą komiksu „Nie pojedziemy zobaczyć Auschwitz”, którego autorem jest Jérémie Dres. O komiksie można przeczytać m.in. na Kopcu Kreta.

zaproszenie_MFstudio

***

Łotewska Biblioteka Narodowa jest współorganizatorem pierwszej edycji Picture Book Quadrenniale:

unnamedFirst Picture Book Quadrennial in Riga. Also Polish artists can participate!

Picture Book Quadrennial is a competition /exhibition that is held every four years in Riga. The first Picture Book Quadrennial is part of Riga- European Capital of Culture program. It will take place from April 2nd till May 2nd, 2014 in the National Library of Latvia in Riga, Latvia and it is organized by the National Library of Latvia in cooperation with The International Board of Books for Young People (IBBY).
Application form, labels and statute of the Picture Book Quadrennial – you can find in attachments  below.

http://www.lasamkoks.lv/eng/all_news/175-picture-story-2014

Picture Book Quadriennale – konkurs/ wystawa kierowany do artystów z krajów nadbałtyckich – odbywać się będzie co cztery lata w Rydze. Pierwsze Picture Book Quadriennale jest częścią programu Ryga Europejska Stolica Kultury i trwać będzie od 2 kwietnia do 2 maja 2014 w łotewskiej Bibliotece Narodowej w Rydze, która wraz z łotewską sekcją IBBY są współorganizatorami Quadriennale.
Termin składania prac mija 13 lutego!
Formularz wniosku i więcej na temat konkursu :: tutaj ::
***
W najbliższy piątek w Małopolskim Studio Komiksu kolejne spotkanie. Tym razem uczestnicy dyskutować będą o komiksie czeskim. A że komiksowe tradycje i produkcje naszych południowych sąsiadów są naprawdę interesujące, żałuję, że Kraków tak daleko!
„Autor wystąpienia porywa się na niemożliwe, czyli zaprezentowanie w regulaminowym czasie spotkania bogatej tradycji czeskiego komiksu. Będzie więc trochę o historii, co nieco o współczesności, niewątpliwie zahaczymy też o fotografię i film, czeskie oczywiście. No i spróbujemy wysondować, czego o czeskim komiksie może się dowiedzieć nieznający czeszczyzny polski czytelnik.Prowadzenie: Maciej GilSpotkanie odbędzie się na trzecim piętrze Artetki – agendy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, mieszczącej się w budynku Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Arteteka jest domeną sztuk wizualnych, gdzie znajduje się liczący ponad 2.000 pozycji zbiór komiksów, a w przyszłości prezentowane będą również: ilustracje książkowe i prasowe, plakaty, street art, fotografie, filmy animowane oraz gry video.UWAGA: Wejście do Arteteki od ul. Szujskiego!”

MSK_66
Strona wydarzenia na :: fb ::
***
Suwalski Ośrodek Kultury, Wojciech Łowicki oraz Edward Lutczyn zapraszają na wernisaż wystawy ‚Edward Lutczyn: stare i …nowe” (oraz spotkanie z Edwardem Lutczynem) 17 stycznia o godzinie 17.00 w Galerii Chłodna 20 w Suwałkach przy ul. T. Noniewicza 71. Ekspozycja czynna do końca lutego.

Ze wstępu katalogu wystawy:

Konia z rzędem temu, kto do tej pory nie miał w ręku książki z jakimś „lutczynowskim” rysunkiem. Edward Lutczyn – bo o jego twórczości tu mowa – to bohater naszej wystawy. Jest niewątpliwie jednym z najlepszych, najoryginalniejszych, a już na pewno najbardziej rozpoznawalnym twórcą ilustracji książkowej w Polsce.

Już kilka pokoleń czytelników bawi i zaskakuje pomysłowością w ciągu wielu lat wspaniałej kariery rysownika. To, że dzieje się tak do dziś, udowodni również nasza wystawa. Na retrospekcji ujrzymy wiele jego twórczych twarzy: Lutczyn – przyjaciel dzieci, Lutczyn – satyryk, nie omijający żadnych tematów. Ale także Lutczyn jako projektant czy plakacista. Wystawa ma za zadanie zaprezentować go jako wszechstronnego artystę, wspaniałego erudytę o niesamowitym warsztacie graficznym. Do obejrzenia duża ilość oryginałów, z których część pokazana zostanie po raz pierwszy publicznie. Prace od czasów dzieciństwa (!) do premierowych.

Nie będzie przesadą jak określę Edwarda Lutczyna tytanem pracy. Tworzy w zaciszu piwnicznej pracowni na warszawskiej Saskiej Kępie. Tej samej nadwiślańskiej klimatycznej Saskiej Kępie, o której śpiewała Maryla Rodowicz i gdzie toczyła się akcja książki Adama Bahdaja „Stawiam na Tolka Banana”. Pracuje co najmniej dziesięć godzin dziennie. Zdarzało się, że spędzał nad kartką kilka dni i nocy zanim był zadowolony z pomysłu, a potem kolejne dni (i noce) pracy nad wykańczaniem dzieła…

Dokładny, właściwie precyzyjny (nigdy nie zdarzyło mu się, aby rysując źle wymierzył i zabrakło miejsca na papierze, i obojętne jest mu, z którego miejsca zaczyna rysować: czy od nosa, czy od butów…), ale i wszechobecny artystycznie. Działa na różnorodnych, czasem zaskakujących polach. Pełni również zaszczytną funkcję Doradcy Rzecznika Praw Dziecka. Jest autorem projektów plakatów teatralnych, filmowych, reklamowych, znaków graficznych, okładek płyt, komiksów, rysunków satyrycznych, ilustracji… Właściwie lista jest bardzo długa – reasumując – od znaczków pocztowych do czołówek programów telewizyjnych. Ma w dorobku ponad 60 wystaw indywidualnych. Brał udział w 120 zbiorowych. Imponująca jest liczba nagród i wyróżnień. Przytoczę kilka z nich: Złote, Srebrne i Brązowe Szpilki, Najpopularniejszy Rysownik w ankiecie Szpilek, najlepszy plakat miesiąca (październik 1978), Nagroda Ministra Kultury i Sztuki za najlepszą książkę (1985), wyróżnienie honorowe dyrektora Muzeum Karykatury w konkursie „Posterunek Satyry”, nagroda Biblioteki Raczyńskich za najlepsze ilustracje do książki dla dzieci (2004).

Czytając powyższe można odnieść wrażenie, że to artysta idealny. Czyżby był pozbawiony jakichkolwiek wad? Proponuję na to pytanie odpowiedzieć sobie samemu. Wystarczy tylko spełnić jedno zadanie. Mianowicie obejrzeć wystawę, gdzie o Lutczynie wszystko…, no może prawie wszystko… Zostawimy jakieś tajemnice. Kto wie, może artysta sam o nich opowie i chociaż część z nich odsłoni podczas autorskiego spotkania, na które już dziś, w imieniu Galerii Chłodna 20 i swoim, serdecznie zapraszam. W dniu wernisażu nasz bohater będzie do Państwa dyspozycji. Proszę szykować pytania. Na każdy temat.

Wojciech Łowicki (kurator wystawy), autor cyklu „Cztery pory roku z satyrą i komiksem” oraz strony komiksisatyra.pl

[Na podstawie informacji przesłanych przez Wojciecha Łowickiego].

***

A już dzisiaj zapraszam na godz. 18.00 do Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu na kolejną edycję Poznańskiej Dyskusyjnej Akademii Komiksu! Przypominam, że mówić będziemy o kultowym komiksie WILQ braci Minkiewiczów w kontekście badań nad prosumpcjonizmem w popkulturze.

WILQ, prosumpcjonizm i biblioteka

Już pojutrze, 15 stycznia, odbędzie się kolejna edycja Poznańskiej Dyskusyjnej Akademii Komiksu.

Tym razem Piotr Siuda i Tomasz Żaglewski zaprezentują wykład:

„Wilq” jako komiks pro-prosumpcyjny, czyli na marginesie badań „Prosumpcjonizm pop-przemysłów”

Piotr Siuda – doktor socjologii, adiunkt w Katedrze Socjologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Autor książek Religia a internet (2010) oraz Kultury prosumpcji (2012). Jego podstawowe zainteresowania to: socjologia kultury oraz społeczne aspekty internetu. Prowadzi bloga o tematyce popkulturowej – http://piotrsiuda.pl/

Tomasz Żaglewski – doktorant w Zakładzie Badań nad Kulturą Filmową i Audiowizualną Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Jego zainteresowania koncentrują się wokół różnorodnych zagadnień kultury popularnej oraz kultury medialnej. Publikował miedzy innymi w „Przeglądzie Kulturoznawczym”, „Człowieku i Społeczeństwie”, „Kulturze Współczesnej”, „Panoptikum”, „Kulturze i Historii”.

Jak sam tytuł wykładu wskazuje, tematyka prelekcji związana będzie z badaniami zjawiska prosumpcjonizmu w popkulturze. Badania te i raport z nich (Prosumpcjonizm pop-przemysłów. Analiza polskich przedsiębiorstw z branży rozrywkowej) odbiły się echem także w środowisku komiksowym. Oto jak skomentowali je prowadzący świetny blog Na plasterki!!!:

„Collegium Civitas udostępniło w sieci (PDF) znakomity raport pt. „Prosumpcjonizm pop-przemysłów. Analiza polskich przedsiębiorstw z branży rozrywkowej”. Z opracowania wyłania się dość przygnębiający obraz relacji pomiędzy polskimi producentami i konsumentami popkultury – relacji nacechowanej obojętnością, a nawet nieufnością wydawców wobec aktywności fanowskiej. Przez trzy lata prowadzenia bloga o komiksach Janusza Christy przekonaliśmy się o tym na własnej skórze i w 100% potwierdzamy diagnozę autorów raportu. Jest beznadziejnie. Naprawdę.”

A jak w tym wszystkim spojrzeć można na kultowy komiks braci Minkiewiczów? Będzie można przekonać się już w środę o godzinie 18.00 w sali 82 (Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, ul. Ratajczaka 38/40).

Serdecznie zapraszam!

Strona wydarzenia na :: fb ::

akademia(2)-1:: autorką plakatu PDAK jest Ada Buchholc ::

Alfabet z dymkiem :: A

Może się zdarzyć, że któregoś dnia Waszą bibliotekę odwiedzi komiksowy geek. Musicie być czujni, bo usłyszeć możecie różne słowa, terminy, które może jeszcze nic Wam nie mówią, albo dotąd nie kojarzyły się z komiksami. Ten alfabet z dymkiem to taki mały poradnik, jakich zaklęć, nazwisk i tytułów możecie się spodziewać z ust rozgorączkowanego miłośnika historii obrazkowych.

Scott Adams – hmm… Taaak, coś mi mówi to nazwisko… Zaraz, zaraz, czy Maciej Rynarzewski w notce o sobie nie powołał się przypadkiem na pewnego bohatera, którego poznał, pracując w korporacji? Oczywiście. Scott Adams to twórca genialnych, prostych i boleśnie prawdziwych, choć jednocześnie okropnie śmiesznych, pasków prasowych o Dilbercie.

Dilbert by Scott Adams

Robert Adler – jedyny znany mi polski rysownik i ilustrator, którego nazwisko zaczyna się na literę A. Najbardziej znany z serii 48 stron.

Adler

Akira – jeden z najsłynniejszych japońskich tytułów (zarówno manga, jak i anime). Stworzona przez Katsuhiro Ōtomo apokaliptyczna historia dzieje się w NeoTokio, mieście zbudowanym na gruzach stolicy Japonii, zniszczonej podczas III wojny światowej. Gangi motocyklistów, apokalipsa, dziwny chłopiec o twarzy starca. A w tym wszystkim Tetsuo, Kaneda i właśnie tajemniczy Akira. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj. Wszystkie tomy ukazały się w Polsce.

akira

Angoulême – miasto we Francji, w którym od 1974 roku odbywa się najważniejszy europejski festiwal komiksowy – Festival International de la Bande Dessinée d’Angoulême. Nie wiedzieć o festiwalu w Angoulême, to jak nie znać Targów Książki we Frankfurcie, albo Targów Książki Dziecięcej w Bolonii. Bibliotekarzom nie wypada. Wypada za to wiedzieć, co Francuzi nagradzają. Jakby nie było, mają długą i wielką komiksową tradycję.

angouleme01

Antybohater – bohater, który jest niby dobry, ale nie do końca w taki sposób, jakiego byśmy się po bohaterze, herosie spodziewali. Najbardziej znanymi antybohaterami z komiksów superbohaterskich są Wolverine i Punisher. Ale także nasze rodzime komiksy doczekały się znanych antybohaterów – Wilq oraz Jeż Jerzy są doskonale znani. I choć lubiani, trudno im przypisać cechy typowego bohatera, jak szlachetność, poświęcenie, bezinteresowność. Mówiąc krótko, choć sprzyjamy antybohaterom, nie chcielibyśmy, by zostali nianiami naszych pociech. Zostawilibyście oseska z Garfieldem?… Albo z Jerzym?

jez_jerzy

Asteriks – najsłynniejszy Gal wszech czasów, choć Wercyngetoryks pewnie przewraca się w grobie, gdy to czyta. O serii pisaliśmy już kiedyś :: tutaj :: Zresztą, kto nie zna tej sympatycznej trójki?

asteriks

Azyl Arkham – jedno z najbardziej znanych miejsc związanych ze światem (geek zamiast „świat” powie „uniwersum”) Batmana. Szpital psychiatryczny, będący jednocześnie więzieniem, w którym przetrzymywani są najgorsi przestępcy (gdy już dorwie ich Ludź-Nietoperz), m.in. Two-Face, Killer Croc, Pingwin. I oczywiście arcyprzestępca i arcywróg Batmana – Joker.  Doskonałe miejsce dla czytelników spóźniających się z oddaniem książki.

Batman-Arkham-City_gra

Arkham stanowiło źródło inspiracji również dla twórców gier. Ilustracja :: stąd ::