komiks prasowy

Dawny komiks polski

Wydawnictwo Komiksowe umieściło na youtube wizualizację pierwszego tomu „Dawnego komiksu polskiego”.

Więcej informacji na temat tej bardzo ciekawie zapowiadającej się publikacji można przeczytać na stronie wydawnictwa, czyli :: tutaj ::

Dość rzec, że nad redakcją czuwa Adam Rusek. Jeśli ktoś miał w rękach jego wczesniejsze książki o historii polskiego komiksu ten wie, że można się spodziewać wyłącznie czegoś bardzo dobrego.


A gwoli przypomnienia – warto też zajrzeć na stronę :: Komiksowych Kronik Poznania ::

Prasowy komiks polityczny, czyli Chan Lowe na Alpen-Adria-Universität

Miałem dziś przyjemność uczestniczyć w gościnnym wykładzie Chana Lowe’a, rysownika, satyryka, człowieka, którego w USA określa się mianem editorial cartoonist.

Wykład był zatytułowany: Behind The Lines: An Editorial Cartoonist’s Take on America’s Political War With Itself.

Chan Lowe od 28 lat rysuje dla Sun Sentinel, gazety ukazującej się w Południowej Florydzie. Studiował historię sztuki, pracował także przez rok na Uniwersytecie Stanforda.

Lowe był wielokrotnie nagradzany. Otrzymał m.in. Green Eyeshade Award oraz National Press Foundation Berryman Award, a w 1990 roku był finalistą Nagrody Pulitzera. W październiku 2011 umieszczono go w Oklahoma Cartoonists Hall of Fame.

Gościnny wykład został zorganizowany przez Instytut Anglistyki i Amerykanistyki na uniwersytecie w Klagenfurcie, a także Ambasadę USA w Austrii oraz Towarzystwo Austriacko-Amerykańskie w Karyntii. Spotkanie bardzo ciekawie prowadziła Simone Puff.

Kreska Lowe’a kojarzy się karykaturami. Jego twórczość, jak zazwyczaj bywa w prasowych komiksach, jest doraźna, na bieżąco komentuje aktualne wydarzenia. Dlaczego zatem w ogóle piszę o tym wykładzie?

Po pierwsze, Chan Lowe ma korzenie polskie, jego ojciec urodził się w Tarnopolu (obecna Ukraina). Warto wiedzieć, że nagradzany i uznany twórca zza oceanu po mieczu wywodzi się z Polski.

Po drugie, poszedłem na to spotkanie głównie z ciekawości, jaka będzie frekwencja. Uniwersytet w Klagenfurcie to niewielki ośrodek, miasto liczy ok. 96 tysięcy mieszkańców, a cała uczelnia przypomina jeden z większych wydziałów UAM na Morasku w Poznaniu. Obawiałem się trochę (mając w pamięci polskie doświadczenia), że sala będzie pustawa. Tymczasem zostałem bardzo mile zaskoczony.

Na spotkanie przyszło kilkadziesiąt osób, w więkoszości studentów, ale było też kilkanaście starszych osób. Wykład miał miejsce o godzinie 18.00.

[prowadząca spotkanie, szalenie sympatyczna Simone Puff]

Chan Lowe prezentował swoje rysunki związane z tegorocznymi wyborami w USA i każdy z nich opatrywał bardzo długim komentarzem.

Po około godzinnej prezentacji znalazł się czas na szereg pytań od publiczności. Pytań było bardzo dużo, tak dużo, że w pewnym momencie gość sam powiedział, że nie ma już siły więcej odpowiadać.

Po trzecie zatem, zaskoczyła mnie aktywność słuchaczy, zarówno studentów, jak i starszych osób. Tego czasem na spotkaniach w Polsce mi brakuje.

Po czwarte, byłem zaskoczony, że w sumie niewielki ośrodek naukowy w Austrii potrafi ściagnąć na wykład amerykańskiego rysownika komiksów politycznych z prasy codziennej. Chan Lowe, jak sam powiedział, czasem uczy studentów i było to widać w swobodzie jego wypowiedzi, konstrukcji wystąpienia, umiejętnością zaciekawienia słuchaczy. Dla mnie było ciekawe, że prezentacja odbyła się w ramach działań Instytutu Anglistyki i Amerykanistyki. Czyli zarówno wykładowcy, jak i studenci byli zainteresowani zaproszeniem rysownika.

Po piąte wreszcie, chciałbym, by i nasi twórcy pokroju Marka Raczkowskiego czy Andrzeja Mleczki byli zapraszani na gościnne wykłady na uniwersytetach, a w promocję ich twórczości poza granicami kraju zaangażowały się ambasady i różnego rodzaju towarzystwa polonijne. Choć to ostatnie może tylko by im zaszkodziło…

:: Tutaj :: można śledzić blog Chana Lowe’a w Sun Sentinel.

:: Tutaj :: także można codziennie śledzić jego prace.